Człowiek jest niewolnikiem wiedzy. Informacje potrzebne do podjęcia decyzji czerpiemy z pamięci. To podejście jest skuteczne w codziennym życiu. Badacz, który chce odkryć coś nowego, musi zrezygnować z pamięci, musi zacząć pracować ze swoją podświadomością. Musi zanurzyć się świadomie w swoim obszarze badań. Być uważnym. Nie oceniać. Podążać za procesem. Badacz nazywa i opisuje dopiero po procesie poznawania, nie zamiast.
Prezentowany tekst nie ma statusu podręcznika. Jest zapisem ujawnianych z podświadomości treści i zapisem procesu tworzenia. Niesie odpowiedzi na pytanie: Co? i na pytanie: Jak? Głównym moim celem jest podpowiadać i inspirować.
Napisałam Panstrukturalną Teorię Wszystkiego (PSTeoria), która jest opisem rzeczywistości na najwyższym poziomie abstrakcji, jej główne zastosowanie to dostarczanie pytań badawczych, np.: czym jest tożsamość czarnej dziury? Definicja strukturalna tożsamości, którą w PSTeorii przedstawiam uszczegóławia pytanie. W trakcie pracy nad PSTeorią zapisywałam swoje aktywności, które zebrałam w książce Holistyczny umysł. Studium przypadku. Jest tam wiele pomysłów wspierających pracę badawczą umysłu początkującego. Prezentowana obecnie praca opisuje funkcjonowanie dojrzałego umysłu strukturalnego. Mój umysł dopiero po czterech latach od ukończenia prac nad PSTeorią dojrzał do jej zastosowań. Przygotowałam ponad 30 strukturalnych teorii konkretnych. Tematy, które opracowałam, były w nauce wielokrotnie podejmowane. Co wyróżnia moją pracę? Moje teorie konkretne są strukturalnymi implementacjami PSTeorii, stanowią puzzle, które wspólnie budują strukturalną mapę poznawczą rzeczywistości.
Jestem człowiekiem świadomym i uważnym, człowiekiem który widzi. Dysfunkcje pamięci, których doświadczam, umożliwiły rozwój umysłu i pamięci strukturalnych, z których czerpie intuicja. Ja nie czytam tekstów cudzych, ponieważ nie ogarniam ich pamięcią, więc nie rozumiem. Każde zdanie w moich pracach jest wyrywane z mojej podświadomości, jest moim własnym spostrzeżeniem. Wiem, że nauka jest dokładaniem swojej cegiełki do gmachu wiedzy. Ta droga była dla mnie niemożliwa, nie miałam kompetencji, by cytować innych, każde zdanie, aby je zapamiętać, przekształcałam, by dopasować do wiedzy strukturalnej, którą posiadałam. Nie pamiętałam cudzych odkryć, ja się nimi tylko inspirowałam. Większość osób głównie asymiluje wiedzę, ja tylko akomoduję. To jest powodem, że na każdy opracowywany temat mam niezależne zdanie. Proces akomodacji jest przyczyną, że moja wiedza jest zbudowana z wielowymiarowych puzzli, składających się na struktury wyższego rzędu.
Ja nie byłam, nie jestem w stanie czytać ze zrozumieniem prac innych naukowców, ogarniam pamięcią tylko krótkie sformułowania, sformułowania niestrukturalne sprawiają mi ból. Podjęłam decyzję o stworzeniu nauki od podstaw, zaczęłam od definiowania podstawowych fenomenów. Nie cytuję nikogo, bo do wszystkiego doszłam sama. Część moich treści jest częścią nauki, ja o tym nie wiem, bo nie znam zawartości nauki. Teoria holistyczna musi obejmować treści nauce znane i treści dla niej nowe.
Mądrość wydaje się być pojęciem przestarzałym, niemodnym. W sytuacjach standardowych wygrywa wiedza. W sytuacjach niestandardowych – mądrość. Moje narzędzia stanowią dźwignię, która pozwala zwielokrotnić efekty poszukiwań badawczych. Dobrze postawione pytanie to połowa sukcesu. Dlaczego? Dlatego, że wzbudza właściwą sieć skojarzeń w wiedzy niejawnej. Jesteśmy zaprogramowani na szybką odpowiedź, gdy ta odpowiedź nie przychodzi rezygnujemy. Ja uruchamiam łańcuchy skojarzeń, dopiero na końcu banalnych lub małowartościowych ogniw pojawiają się te cenne. One są wydobywane z głębi, więc są trudno dostępne.
Mój umysł w wyniku wypadku w dzieciństwie wykreował się jako metaforyczny, w wyniku pracy nad Panstrukturalną Teorią Wszystkiego przekształcił się w umysł strukturalny.
Zapisując uwalniane treści podążam za umysłem na fali przepływu. Prezentowany tekst nie jest podręcznikiem, tylko zapisem procesu. Pewne treści powtarzają się, nie należy ich pomijać. Są chwytane w innym kontekście, są wzbogacone o nowe skojarzenia, są pisane na nowym poziomie rozwoju mojego umysłu. Realizuję dwa procesy: uwalnianie znaczeń z podświadomości i uzgadnianie znaczeń, by doprowadzić je do postaci idealnej. W tej części mojej pracy zatrzymałam się na poziomie uwalniania. Postuluję, że mój umysł cały czas się rozwija, więc nie osiągnął poziomu idealnego odwzorowywania. Postuluję, że takie odwzorowanie jest możliwe, lecz będzie zamknięciem procesu, co nie jest korzystne dla badacza. Procesy poznawcze się rozwijają, wkrótce będą dostępne narzędzia AI, więc nie da się zamknąć w podręczniku tego, co podlega zmianom. Opis procesu jest żywy, inspirujący na poziomie narzędzi, otwarty, więc skłaniający do domykania. Ja Panstrukturalnej Teorii Wszystkiego, którą w opracowanych obszarach zamknęłam w formie idealnej, nie potrafię poprawiać.
Jestem wybitnym obserwatorem o unikalnej wrażliwości, świadomie podglądającym pracę własnego umysłu, który można opisać trzema przymiotnikami: holistyczny, strukturalny, metaforyczny.
Proponowana pozycja jest ukoronowaniem kilkunastu lat wytężonej pracy. Mój umysł potrzebował dojrzeć, aby formułować dojrzałe teorie. Dojrzewał chwytając codziennie spostrzeżenia na granicy świadomości, które publikowałam w Internecie, średnio trzy dziennie. Moje refleksje nazwałam błyskami świadomości.
Tekst jest pisany językiem prostym, intuicyjnym. Treść jest esencjonalna, ujmuje sedno. Proponuję czytać po jednym rozdziale, kilka razy, w odstępach czasu, aby dać swojemu umysłowi możliwość stworzenia reprezentacji umysłowych czytanych treści, które są niezbędne do osiągnięcia zrozumienia. Dzięki swojej esencjonalności prezentowany tekst jest najbogatszym zbiorem treści w tak małej objętości.
Większość rozdziałów ma kilka sekcji. Rozdziały podzielone na sekcje są najbardziej rozwinięte, są bliskie postaci końcowej. Pracuję metodą tworzenia przybliżeń, granicą ciągu przybliżeń jest teoria idealna, w niektórych rozdziałach jestem jej bliska.
Nie jestem naukowcem, jestem badaczem o wybitnie rozwiniętej intuicji. Wypadek we wczesnym dzieciństwie zniszczył mi niektóre moduły pamięci. Musiałam, aby funkcjonować, rozwinąć pamięć struktur, z której czerpie intuicja. Naukowiec to zawód, badacz to życiowa postawa. Stosowanie naukowych procedur wymaga pamięci, musimy znać dokonania innych, cytować je. Ja nigdy nie byłam w stanie cytować innych. Mój umysł zawsze poprawiał cytaty, by były zgodne z moją wiedzą niejawną, tylko tak pamiętałam. Nie pamiętałam nazwisk twórców. Ta aktywność zbudowała w mojej wiedzy niejawnej strukturalne modele rzeczywistości dostępne intuicji, które pozwoliły mi zrealizować wielki cel: Panstrukturalną Teorię Wszystkiego (PSTeoria). Obecna pozycja wydawnicza zbiera praktyczne zastosowania mojej teorii. PSTeoria przemeblowała mój umysł, „wykasowała bitmapowe obrazy” robiąc przestrzeń dla odzwierciedleń strukturalnych. Mój umysł obecnie można przyrównać do dynamicznej, strukturalnej mapy rzeczywistości.
Nie pamiętam, kiedy zaczęłam trening samoświadomości. Myślę, że brak pamięci autobiograficznej wymusił na mnie refleksyjne podejście do przeżytych wydarzeń. Tylko tak zapamiętywałam to, czego doświadczyłam. Ja nie potrafię przywoływać z pamięci treści i zdarzeń, ale je rozpoznaję. Żyję w ustawicznym Teraz, wolna od wspomnień. Pozostaje pytanie, kiedy uwolniłam intuicję, chwytanie strzępów poznawczych na granicy świadomości? W szkole średniej i na studiach pisałam pamiętnik, tak oswajałam przeżycia. Myślę, że to pamiętnik był pierwszym narzędziem rozwijania intuicji. Intuicja wymaga wsłuchiwania się w siebie, wyciszenia myślowego i emocjonalnego, musi mieć przestrzeń, aby się ujawnić. W życiu dorosłym zaczęłam pisać refleksje czerpiące z intuicji, codziennie po trzy, w taki sposób przygotowałam materiał do prezentowanych opracowań.
Otwieram drzwi i daję narzędzia. Interesują mnie dźwignie poznawcze, zwielokrotnienie wpływu moich działań. To wymaga podejścia do moich treści jako źródeł inspiracji. Sugeruję kilkukrotną lekturę. Ja dopracowuję treści, czytając je kilka lub kilkanaście razy. Wyrywam treści z podświadomości, nie mam w wiedzy jawnej ich reprezentacji, które są konieczne do osiągnięcia zrozumienia. Reprezentacje poznawcze napotykanych fenomenów budują się w wielokrotnym kontakcie. Treści podświadome nie mają swoich odpowiedników w wiedzy jawnej, musimy je zbudować, zarówno autor jak i czytelnik.
Czym się różni mądrość od skuteczności? Skuteczność maksymalizuje korzyści realizatora działań, mądrość pozwala zmieniać świat na lepszy. Jako jednostka, pozornie mniej skorzystamy z działań mądrych, ale jako społeczność, dzięki mądrym decyzjom, będziemy żyć w zdrowszym świecie. Zdefiniowałam mądrość, odsyłam do tekstu.
W mojej pracy badawczej stawiam sobie ambitny cel: kreowanie teorii strukturalnych w dostępnych mojemu poznaniu zagadnieniach. Teoria to brzmi mądrze, ja prezentuję prosty, klarowny i głęboki opis badanych zagadnień w określonej formie. Prezentuję proste definicje, aby czytelnik wiedział o czym piszę. Każda umowa bankowa na początku prezentuje definicje używanych pojęć, aby wykluczyć nieporozumienie. Można zadać pytanie: czy powstanie idealnej, teorii strukturalnej zmieni świat? Dalej będziemy niewolnikami swoich słabości. Dalej będziemy porywani emocjonalnie, Dalej, powodowani egoizmem, będziemy przedkładali własną korzyść nad dobro wspólne. Mądrzejsi zrozumiemy, że zmiana świata na lepszy też przynosi korzyści, w dłuższej i szerszej perspektywie. Egoizm dąży do sukcesów, które przynoszą chwilową euforię. Mądrość prowadzi do wielopoziomowych zmian, które umożliwiają życie w harmonii.
Każde moje zdanie jest w pełni moim, wyrwanym z podświadomości. Nie czytam tekstów cudzych, bo ze względu na dysfunkcje pamięci cudzych tekstów nie rozumiem, są dla mnie za obszerne. Wracam do wcześniejszych własnych tekstów na wyższym poziomie rozwoju mojego umysłu, poprawiam i uzupełniam. Nie pamiętam, co czytam, rozpoznaję. Moje treści tworzą dynamiczną mapę strukturalną, dlatego pewne treści powtarzają się. Polecam ich nie pomijać, bo są pisane w innym kontekście, wnoszą nową jakość.
Wbrew potocznym opiniom wierzę w istnienie teorii strukturalnej, idealnej. Nie osiągnęłam tego poziomu, wierzę, że jest możliwy. Pracuję metodą kreowania przybliżeń. Ciąg przybliżeń ma granicę: teorię idealną. Piszę tylko o tym, czego doświadczyłam. Intuicja czerpie z pozaświadomego doświadczenia.
Każdy rozdział był tworzony w zgodzie ze swoją inspiracją. Nie wymuszałam, nie układałam tekstu, płynęłam wraz z umysłem. Stąd każda różnica w sekcjach „Historia powstania” może stanowić dla czytelnika nowy pomysł rozwijania własnych treści. Bardzo często teorie budowałam, korzystając z błysków świadomości, publikowanych w Internecie przez ponad 7 lat. Czasem treść zaczynała się od wolnego wiersza, który tytułowałam jako studium. Moje wolne wiersze, to nie jest wielka poezja, to uwalnianie znaczeń z podświadomości. Wiersz wyłącza krytyka, pisząc wiersz notuję wszystko, co się pojawia.
Założenia pojawiły się późno w toku procesu twórczego. Przy którymś zagadnieniu wyczułam potrzebę ich sformułowania. Przygotowując publikację uzupełniłam założenia tekstów wcześniej sformułowanych. Założenia są najczęściej formułowane po wypisaniu definicji i postulatów. Zatem ja nie jestem wcześniej świadoma założeń, na bazie których powstają definicje i postulaty.
Zbioru definicji, w żadnym rozdziale, nie uważam za kompletny. Pomiędzy postulatami i definicjami występuje pewna prawidłowość. Pojęcie definiowane musi mieć swoje postulaty, pojęcie strukturalne, występujące w postulacie musi mieć swoją definicję. Ta prawidłowość nie musi występować konsekwentnie. Mój umysł nie dojrzał do idealnego odwzorowania. Stosuję metodę podążania za umysłem. Techniki twórcze są odkrywane później.
W idealnej teorii postulaty będą twierdzeniami, które będą miały dowód empiryczny lub inny. Na obecnym etapie rozwoju teorii postulaty są skojarzeniami.