idą
wiatr wieje im w oczy
strumień przeznaczenia
znosi z przyjętego szlaku
smagana przeciwnościami skóra
twardnieje
serce
idą
już nie ludzie
idą
wiatr wieje im w oczy
strumień przeznaczenia
znosi z przyjętego szlaku
smagana przeciwnościami skóra
twardnieje
serce
idą
już nie ludzie