nie powiem
cisza zamknęła mi usta
zasunęła zamek
z piasku i mgły
wyszedłem z zazdrosnej
o jutro przeszłości
by zapomnieć o dzisiaj
które nawet
dobrze upić się nie potrafi
zacząłem targować się o jutro
słoneczny poranek
ranną rosę na rzęsach traw
dobiłem targu
ze śmiercią
odroczenie