nie dziś nie jutro

co jest jawą
z równoległej rzeczywistości
zdarzeń niespełnionych
wyrysowanych na matrycy
marzeń sennych
pukających z zakamarków niepamięci

niby nic ważnego 
nie mam do zrobienia
niby nie mam celu

ale qurwa 
bardzo chcę żyć

chcę chłeptać minuta 
po minucie
wysysać każdą sekundę do cna

napawać się 
zrywanymi kartkami
z kalendarza

by gdzieś w przedpokoju
gdy śmierć każe spakować walizkę
spojrzeć w lustro 
i nikogo nie zobaczyć


Dodaj komentarz