Kroki głębokiej inspiracji
- Zasianie ziarna, wprowadzenie do podświadomości klucza inspiracyjnego, kilku pojęć, które związane są z badanym zagadnieniem.
- Kontakt z zagadnieniem, bezpośredni lub poprzez literaturę, który ma na celu wzbogacenie podświadomości w wiedzę niejawną. Czytany tekst niekoniecznie trzeba rozumieć, niezrozumiany warto czytać kilka razy. Pierwszy raz zasiewamy pojęcia, drugi raz budujemy kontekst, dopiero kolejne razy budują reprezentacje umysłowe w wiedzy jawnej bądź niejawnej.
- Wyciszenie.
- Wsłuchiwanie się w podświadomość, chwytanie strzępów poznawczych, zapisywanie ich i zapisywanie skojarzeń w małych blokach tekstu, tak aby na jednej stronie A4 było tych skojarzeń kilka. Można użyć kolorowych długopisów. Mnie, w pierwszych doświadczeniach, kolor pomagał, skupiał na zawartości. Później mogłam, bez szkody dla procesu twórczego, używać jednego.
- Uaktywnienie skojarzeń, przez czytanie bez zrozumienia (ja tekst „przelatuję oczami”). Celem tego etapu nie jest przypomnienie napisanego tekstu, a tylko zaktywizowanie sieci skojarzeniowej powiązanej z konkretnymi słowami.
- Wychwycenie bohaterów historii, pojęć kluczowych teorii. Ważne jest, by nazwy były intuicyjne, często złożone z dwóch słów określających naturę i przynależność.
- Pierwsza próba uściślenia definicji głównych bohaterów.
- Wypisanie definicji bohaterów na kartce A4, tak aby obejmować jednym spojrzeniem tekst.
- Pierwsze skojarzenia dotyczące cech i związków. Ja nazywam ten poziom poziomem roboczych postulatów. Wszystko w wyciszeniu.
- Poprawa postulatów.
- Poprawa definicji. W fazie poprawy pracujemy ze zgrzytami poznawczymi, formujemy kolejno stwierdzenia, które nam zgrzytają, przeformułowujemy je. Nasza podświadomość nam podpowiada.
- Test użyteczności. Nowa teoria powinna mieć zastosowania i być potwierdzona przez fakty. Teoria nie zawsze jest odzwierciedleniem prawdy. Nieużyteczne teorie wymierają.