- Umysł świadomy jest liniowy, umysł podświadomy jest sieciowy. W liniowości okrawamy sieć skojarzeń do jednego łańcucha, gubimy połączenia, tracimy skojarzenia. Intuicja jest wyjściem poza ograniczenia umysłu świadomego, ma własne mechanizmy wyciągania wniosków. Korzysta z sieci skojarzeń, wnioski są sieciowo zgodne, stąd trudno je potwierdzić liniowymi argumentami.
- Pojawia się pytanie o strategie dowodzenia treści intuicyjnych. Postuluję, że potwierdzenie może okazać się niemożliwe, gdy mamy za mało danych. Na początku nie możemy udowodnić zgodności, natomiast możemy wykluczyć sprzeczność.
- W miarę rozbudowywania teorii pojawia się zgodność na różnych frontach.
- Innym moim narzędziem uwalniania intuicji jest pisanie wolnych wierszy na zadany temat. Krótkie wersy, które swobodnie wypływają z podświadomości, wolne od zasad i interpunkcji, wolne od sensu.
- Skojarzenia są jak drzewo, do pnia (badanego pojęcia) dorysowujemy główne gałęzie (pierwsze skojarzenia), z których każda wzbudza kolejne skojarzenia, nowe gałązki. Moja intuicja mówi, że celem końcowym tego procesu jest mapa treści obejmująca ostatnie w ciągach gałęzie. Ciąg skojarzeń prowadzi do domknięcia poznawczego, zapełnienia luki poznawczej.
- Definiowanie intuicyjne. Wiemy jak postępować, wyrażamy opinie, zgromadziliśmy doświadczenie, które umożliwia nam skuteczność. Posiadamy wiedzę niejawną, którą możemy sformułować w definicje i postulaty. Szukamy nazwy dla pojęcia, intuicyjnej. Potem spisujemy skojarzenia z nazwą. Podkreślamy słowa znaczące skojarzeń. Uzupełniamy opis. Wyrzucamy słowa balastowe, Poprawiamy opis. Sprawdzamy poprawność sieciową z pojęciami sąsiadującymi, nie zgrzyta. Odkładamy pojęcie, by do niego powrócić. Czekamy by dojrzało. Poprawiamy.
- Budowanie postulatów. Mając definicje możemy szukać charakterystyk, związków, skojarzeń i zapisywać je w formie postulatów, które są krokiem pośrednim do udowodnionych lub potwierdzonych faktami twierdzeń. Ja najpierw zapisuję skojarzenia, by potem ubrać je w zgrabne zdania. Kilkukrotnie, w różnym czasie, poprawiam. W zdaniach zbieram całą moją wiedzę niejawną o zagadnieniu. Doświadczam zrozumienia, potwierdzenia zapisanej wiedzy. Ostatnim krokiem jest znalezienie i zdefiniowanie głównych obiektów teorii. Jeśli mam wiedzę o zagadnieniu, to mogę wskazać głównych bohaterów, którzy tworząc relacje budują strukturę obszaru badań.
- Jak rozpoznać pojęcie strukturalne? Ja doświadczam doznania. Jak napotykam nowe pojęcie strukturalne, na początku mam pustkę. Przez pewien czas podświadomość pracuje, potem uwalnia pierwsze charakterystyki. Wcześniej potrzebowałam kilka razy przeformułowywać opisy, co wymagało czasem kilku tygodni. Teraz wyrywam z podświadomości definicje i postulaty po kawałku. Zmiany dotyczą głównie estetyki, doboru trafniejszych wyrazów. Definiowanie jest prostsze, gdy ograniczam się do używania pojęć strukturalnych. Ja, dzięki krótkiej pamięci operacyjnej i krótkotrwałej, nauczyłam się chwytać sedno. Inni mogą spróbować wytrenować klarowne i oszczędne formułowanie opisów przez narzucenie sobie maksymalnej liczby słów w definicji. Postuluję, że umysł się dostosowuje do warunków brzegowych. Jak podjęłam decyzję o pisaniu błysków, nie potrafiłam ujmować sedna, Krótka forma wymusiła na umyśle docieranie do istoty zagadnienia. Obecnie Twitter (X) daje przestrzeń do treningu, spełnione są dwa warunki: krótka forma i feedback od czytelników, możemy trenować naszą umiejętność klarownego wypowiadania się.
- Pojęcia strukturalne można relacjami łączyć w sieci. Definicje w ramach sieci można uzgadniać. Definicje pojęć powiązanych muszą być niesprzeczne sieciowo, czyli w każdej relacji. Wprowadzenie do sieci nowego pojęcia czasem wymusza przedefiniowania starych pojęć. Nazywam to uzgadnianiem sieci.
- Droga do aktywizacji intuicji. Czy można swoją intuicję obudzić? Zakładam, że każdy ją w jakimś stopniu posiada. Mamy dwa strumienie danych wydobywających się z podświadomości: rozkodowany i nierozkodowany. Rozkodowane treści uznajemy za własne wnioski, nierozkodowane uznajemy za szum, który odrzucamy. Intuicja czerpie ze strumienia nierozkodowanego, wymaga zapisania i rozkodowania. Myślotoki wypełniają pamięć roboczą, zabierają przestrzeń potrzebną do ekspozycji strumienia nierozkodowanego. Musimy wyciszyć myśli, wtedy pojawią się w obszarze świadomości, na jej granicach strzępy tekstu. Strzępowi często nie potrafimy nadać znaczenia, ale możemy go wykorzystać jako inspirację. Strzęp jest częścią sieci skojarzeń zawierającej treści wartościowe, dojrzałe do rozkodowania. Zakładam, że tylko treści dojrzałe przebijają się do świadomości. Dlaczego przyjęłam takie założenie? Procesy wnioskowania pośredniczą pomiędzy podświadomością, a świadomością. Wniosek jest budowany na bazie wiedzy jawnej i niejawnej dojrzałej. Strzęp poznawczy bazuje tylko na wiedzy dojrzałej niejawnej. Postuluję, że tylko treści dojrzałe są uwalniane. Treści dojrzałe muszą być sieciowo powiązane z wieloma innymi. Dojrzałość definiuję jako zanurzenie pojęcia w szerokiej sieci pojęć dowiązanych (strzęp jest „forpocztą” węzła rozbudowanej sieci skojarzeń). Pojęcia, których realne odpowiedniki nie mają realnych powiązań, nie będą wchodziły w relacje na poziomie podświadomości. Wiedza niejawna nie gromadzi fikcji, może natomiast być trudna do rozkodowania. Postuluję, że to, co uznajemy za fikcję, w wiedzy niejawnej jest ukryciem chroniącym psychikę, abstrakcją lub uproszczeniem. Zbyt trudne treści są odrzucane. Raniące treści są ukrywane.