Teoria intuicji. Postulaty. Cz. 4

  1. Mam dwa grube notesy strzępów poznawczych, których nie podejrzewam o wartość. Miałam przymus chwytania tego, co się pojawia i zapisywania. Etap przejściowy do pisania błysków, które były etapem przejściowym do konstruowania definicji. Geniusz naukowy wymaga treningu. Pojedyncze odkrycie może być łutem szczęścia, przypadkiem, teoria strukturalna to ciężka praca.
  2. Jak wzbogacać wiedzę niejawną, źródło intuicji? Mam tylko hipotezy w tym temacie, brakuje mi nawet doświadczeń, bo to się dzieje na poziomie podświadomym. Proponuję uczestniczyć w niestandardowych procesach jako aktor trzeciego planu skupiony na obserwacji, czytać trudne teksty z badanego tematu bez zrozumienia – pozwolić działać treści między wierszami, słuchać opinii sprzecznych z własnymi, otaczać się ludźmi mówiącymi, co myślą, unikać klakierów. Stawiać pytania i nie szukać odpowiedzi, budować zaskakujące związki frazeologiczne, czytać trudną poezję. Mnie inspirują słowa, które w pierwszym kontakcie są dla mnie znaczeniowo obce. Wykształciłam nawyk definiowania. Nie mam pamięci, więc nie mam nawyku pobierania znaczeń z pamięci, jestem zmuszona wyrywać definicję z podświadomości. Postuluję, że jedną z głównych barier uwalniania intuicji są emocje. Umysł może przyjmować jeden z kilku stanów, tylko jeden z tych stanów to stan twórczy, który jest dostępny w chwilach niskiego pobudzenia emocjonalnego. Energia emocji może być przydatna do pokonywania progu poznawczego. Twórczość artystyczna bez emocji jest pusta, twórczość poznawczą emocje zniekształcają.
  3. Treść przypisujemy intuicji, gdy nie pochodzi ze zdobytej świadomie wiedzy.
  4. Kobietom częściej przypisuje się intuicję.
  5. Treści intuicyjne nie mają początkowo argumentów potwierdzających. Odczuwamy przymus jakiejś decyzji i nie potrafimy go umotywować, po prostu wiemy, że tak będzie lepiej.
  6. Twórczość czerpiąca z intuicji jest ciekawsza, zaskakuje.

Dodaj komentarz