- Mam dwa grube notesy strzępów poznawczych, których nie podejrzewam o wartość. Miałam przymus chwytania tego, co się pojawia i zapisywania. Etap przejściowy do pisania błysków, które były etapem przejściowym do konstruowania definicji. Geniusz naukowy wymaga treningu. Pojedyncze odkrycie może być łutem szczęścia, przypadkiem, teoria strukturalna to ciężka praca.
- Jak wzbogacać wiedzę niejawną, źródło intuicji? Mam tylko hipotezy w tym temacie, brakuje mi nawet doświadczeń, bo to się dzieje na poziomie podświadomym. Proponuję uczestniczyć w niestandardowych procesach jako aktor trzeciego planu skupiony na obserwacji, czytać trudne teksty z badanego tematu bez zrozumienia – pozwolić działać treści między wierszami, słuchać opinii sprzecznych z własnymi, otaczać się ludźmi mówiącymi, co myślą, unikać klakierów. Stawiać pytania i nie szukać odpowiedzi, budować zaskakujące związki frazeologiczne, czytać trudną poezję. Mnie inspirują słowa, które w pierwszym kontakcie są dla mnie znaczeniowo obce. Wykształciłam nawyk definiowania. Nie mam pamięci, więc nie mam nawyku pobierania znaczeń z pamięci, jestem zmuszona wyrywać definicję z podświadomości. Postuluję, że jedną z głównych barier uwalniania intuicji są emocje. Umysł może przyjmować jeden z kilku stanów, tylko jeden z tych stanów to stan twórczy, który jest dostępny w chwilach niskiego pobudzenia emocjonalnego. Energia emocji może być przydatna do pokonywania progu poznawczego. Twórczość artystyczna bez emocji jest pusta, twórczość poznawczą emocje zniekształcają.
- Treść przypisujemy intuicji, gdy nie pochodzi ze zdobytej świadomie wiedzy.
- Kobietom częściej przypisuje się intuicję.
- Treści intuicyjne nie mają początkowo argumentów potwierdzających. Odczuwamy przymus jakiejś decyzji i nie potrafimy go umotywować, po prostu wiemy, że tak będzie lepiej.
- Twórczość czerpiąca z intuicji jest ciekawsza, zaskakuje.