zawiana inaczej

stoję po kolana w oceanie 
myśli przebrzmiałych
nie do końca przeżytych

nurzam się w minionym gniewie
złości z przedwczoraj
zazdrość o twój sukces 
wiatrem rozbija sens

czuję się jak łódeczka z kory
dryfująca z fali na falę
gnana pożądaniem
bez przyczyny i celu

rozbijam się o brzeg wysokiego Ego
szefa, który każe sobie kadzić 
i zamiatać pył pod stopami

mija dzień za dniem
a ja nawet 
nie zostawiam cienia 
na kartach historii


Dodaj komentarz