- Pisałam już o tym, teraz przypomnę. Ja definiuję w towarzystwie. Wybieram trzy pojęcia z obszaru badanego i próbuję je sieciowo definiować. Definicje muszą być spójne, muszą budować strukturę. Definiowanie jednego pojęcia jest podatne na błędy. Definiowanie kilku pojęć wymusza poprawność definicji sąsiadujących pojęć. Niepoprawność nam zgrzyta w uaktywnionej sieci skojarzeń.
- Proste pytanie: Czym to nie jest? Pozwala nam ograniczać zakres definicji. Ważne jest by, poruszać się w obszarze badanym. Nie chodzi o dowolne odpowiedzi, chodzi o odpowiedzi skojarzone, znaczeniowo bliskie.
- Pisałam już gdzieś na narzędziu zaprzeczenia. Zaprzeczmy badanemu pojęciu, wymusimy proces badania poprawności, bo zaprzeczenia nie akceptujemy i czujemy się zmuszeni do wyjaśnienia tej nieakceptacji. Jak to może wyglądać. Wprowadzam do świadomości słowo nieakcpetacja, pierwsze z brzegu w moim przypadku. Próbuję zdefiniować, opisać zarówno słowo akceptacja jak i nieakcpetacja. Pojawiają się w świadomości różnice, które są żyzne poznawczo. Nie mam celu dla procesu, notuję to, co się pojawia. Jesteśmy ograniczani przez cele i sensowność. Czasem uwolnienie się z ograniczeń uwalnia potencjał.
- Niesprawdzony przeze mnie pomysł, ale dostrzegam w nim potencjał. Wybieramy pojęcia, które chcemy badać i budujemy historię z nimi, wsłuchując się w podświadomość. W ten sposób jesteśmy w stanie uwolnić z podświadomości fragmenty naszych map poznawczych rzeczywistości, by je potem zbadać świadomie. Ja już nie muszę stosować tej metody, ja wolę wiersze.
- W poprawnym definiowaniu pomaga uważność. Gdy mam aktywną świadomość dostrzegam rzeczywistość i mogę ją ubrać w słowa. Jest to męczące podejście, ale owocne. Unikamy wysiłku, dlatego mało osób samodzielnie definiuje.
- Wartościowe jest czytanie definicji słownikowych. Uczymy się precyzji wysławiania. Budujemy dokładniejsze odzwierciedlenia znaczeń. Nie każdy ma potencjał twórczy do samodzielnego definiowania. Pogłębione zapoznanie się z definicją kulturową przeobraża nasze mapy poznawcze, zmienia się fundament wnioskowania.
- Warto dzielić się opiniami. W przypadku różnic opinii ujawnić znane fakty i używane definicje. Nie walczyć o rację. Szukać wspólnego oglądu sytuacji. Dochodzić do porozumienia. Opinie można zmienić, trudniej zmienić wartości. Nie musimy dojść do wspólnego zdania, cenne jest ujawnienie przyczyn różnic.
- Warto ćwiczyć definiowanie synonimów, to ćwiczy naszą wrażliwość poznawczą.
- Warto ćwiczyć budowanie map poznawczych sytuacji. Wskazywanie i definiowanie głównych bohaterów oraz opisywanie relacji między nimi.
- Warto w sytuacji nieporozumienia poprosić o używane definicje, potem podać swoje. Korzyścią na przyszłość jest uświadomienie źródeł nieporozumień.
- Proponuję pisać wolne wiersze z puentą. Puenta jest często automatyczna, umysł szuka domknięcia poznawczego. Definicja jest domknięciem poznawczym. Badacz nie pisze wierszy lirycznych, wartościowych. Wiersz jest tylko narzędziem w treningu kompetencji poznawczych. Jest zamkniętą formą na temat, ukierunkowuje skojarzenia, chroni przed gadulstwem, domyka całość puentą. Uwalnia od krytyki, pozwala błądzić po obrzeżach sensu. Błądzenie jest sposobem na znalezienie nowych fenomenów.