Już nie powróci
nieutulony żal
wypłakany
nocną porą
tylko mur
między
tobą i mną
wyżej
się wzniesie
Już nie powróci
męczące pytanie
zadawane
codziennie
od nowa
mdła odpowiedź
zamknęła usta
tylko mądrość
zamilknie
głupota zawalczy
o rację
Już nie powróci
marzenie
które uskrzydlało Cię
do lotu w nieznane
szara rzeczywistość
zbyt często
przycinała skrzydła
tylko bezradność
rozgości się
na dobre
Wieje nudą
przytłumiona ciekawość
grzeczne dzieci
nie płaczą
by nie zabrudzić
białego garnituru
wychowania w obłudzie