Jaka jest wyższość niewoli procesów poznawczych nad niewolą wiedzy? Pytanie naiwne? Nie, wiedza jest stała, procesy są zmienne. Celem procesów jest adaptacja wiedzy do warunków. Zatem moja wiedza cały czas się adaptuje i usieciawia. Pokrywa się to częściowo z akomodacją.
Wróćmy do prób sformułowania Teorii Twórczości Podświadomej. Znajdźmy głównych bohaterów Teorii z uzasadnieniem.
1) Umysł podświadomy. Mój proces twórczy dzieje się w podświadomości. Ja nie mam pamięci roboczej, więc nie mam możliwości świadomej obróbki treści. Sformułowania wypływają z podświadomości, są chwytane i zapisywane. Poprawiane kilka razy, by przybrać elegancką formę. Tego tekstu nie poprawiam, bo on jest formą przepływu swobodnych myśli. Nie muszę szukać innej formy. Ale w przypadku formułowania definicji, poprawki są konieczne. Pierwsza forma jest tylko inspiracją, źródłem zgrzytów.
2) Pamięć strukturalna. Postuluję, że funkcję mojej pamięci roboczej przejęła nieświadoma pamięć strukturalna. Treści są w niej aktywizowane, uzupełniane do sformułowań i wyrzucane w ulotną świadomość, z której czerpię zapisy. W trakcie tworzenia PSTeorii pod wpływem nowych definicji zmieniałam stare, by były kompatybilne. Teraz mam już dopracowane treści, już nie przekształcam, a uzupełniam. Mam dużo materiału do porównań sieciowych, więc definicje wychodzą kompatybilne z posiadaną w sieci wiedzą strukturalną.
3) Wolny przepływ myśli. Nazwałabym go natchnieniem. Wypracowałam dostęp do codziennego natchnienia. Inspiracja, stałe miejsce pracy, pusty ekran aktywizują mój głęboki proces twórczy. Postuluję, że natchnienie to tworzenie podświadome, więc dla mnie jest ono codziennością. Wolny przepływ myśli jest w moim przypadku skutkiem wzbudzenia głębokich treści podświadomych, które najczęściej na bieżąco tworzę. Nie potrafię przekazywać posiadanej wiedzy, ja ją za każdym razem tworzę. To sugeruje, że moja wiedza jest utrzymywana w prefabrykatach zebranych w struktury, a postać zewnętrzną, potrzebną w komunikacji, za każdym razem tworzę.
4) Pretreści. Z pozoru wydaje się, że mam zdanie na każdy temat. Poruszam różne tematy. Nie, ja mogę mówić tylko na tematy, które są aktywne i sformułowane w pretreści, coś jest gotowe, by zostać schwytane i sformułowane. Musiałam mieć wcześniejszy kontakt z zagadnieniem. Nie opisuję zagadnień, które są obce mojemu doświadczeniu. Ale mogę opisywać treści, które są logiczną kontynuacją doświadczenia, stąd mogę opisywać byty idealne.
Te cztery pojęcia: umysł podświadomy, pamięć strukturalna, wolny przepływ myśli i pretreści są powiązane, chwytają inną cechę podświadomości. Być może to są różne aktywności tego samego bytu. Pamięć strukturalna to mechanizm utrzymywania pretreści, umysł podświadomy to mechanizm tworzenia myśli w podświadomości, wolny przepływ myśli to aktywizacja umysłu podświadomego. Postuluję, że pamięć strukturalna jest płynna, podlega ustawicznej akomodacji. W moim obecnym stanie jej zawartość jest tak spójna i bogata, że nie muszę zmieniać starych sformułowań. Doszłam do poziomu jej użyteczności. Wypracowałam definicje i postulaty, które obecnie są gotowymi do użycia narzędziami poznawczymi.
Piszę wiersze, zaczynam od frazy, która pobudza, piszę wersy, które aktywują inne frazy, piszę kolejne wersy. Wiersz toczy się w łańcuchu skojarzeń do punktu kulminacyjnego: puenty. Umysł chce domknąć wiersz trafną, dobitną puentą. Wtedy doświadczam zaspokojenia. Wygląda to tak, jakby podświadomość chciała się wyrazić, a puenta była krzykiem.
Wiersz jest świetnym narzędziem wyrażania podświadomości. Możemy wyłączyć wewnętrznego krytyka, frazy płyną swobodnie, znaczenia układają się w wersy uwalniając głębokie zrozumienie. Tak jest u mnie. Ludzie piszą często płytkie wiersze, nazywam je opisowymi. Nie sięgają do podświadomości, tylko w pięknej formie opisują rzeczywistość. Wtedy wiersz nie jest narzędziem podświadomości.