kolejność dziobania

Ego 
świeciło 
blaskiem odbitym
marzeń o wielkości
fanfary wybrzmiewały
ze snu utkanych nut

oderwany od porządku 
rzeczywistości stubarwnej
czarno-biało
góra-dół
iluzję snuł

na szczycie 
zbudowanej góry 
przez Ego 
jest jedno miejsce
zarezerwowane
dla niego

Ja wyżej
Ja więcej
Ja lepszy

krzyki i kłótnie

reszta 
niech sobie walczy 
czasami
o miejsce 
pod nim 
pod nami

krzyki w walce o kolejność dziobania

ja stanę z boku 
zadziobcie się sami


Dodaj komentarz