noszę swój świat ze sobą
taki ślimak ze światem na grzbiecie
noszę, nie dzieląc się z tobą
nic nie wiesz o moim świecie
czasem mamy rozmowę
ja mówię A, ty B powiesz
niepisaną mamy umowę
że niczego się o mnie nie dowiesz
mój świat rośnie w przeogromie zdarzeń
jak bańka mydlana jest kruchy
że ugrzęzłam w wymyślaniu marzeń
po świecie snują się słuchy
bo marzenie kochany
to początek zmiany
zmiany na lepsze
w świecie braków
marzenie daje siłę wielką
by czynić to, co wartościowe
marzenie
buduje światy nowe