gdzieś istnieje świat
w którym nie ma farb
by namalować dzisiejsze cierpienia
brakuje tam opiłków żelaza
troski nie ułożą się
z południa na północ
tam nie ma biegunów
los zatańczy wolny od przyciągania Ziemi
uwolni od ciężarów nie tylko grawitacji
pozwoli grzać się w cieple nie jednego słońca
na wyspy szczęśliwe mnie zawieź
choćby we śnie
niech obraz szczęścia pozostanie pod powiekami
bym mógł na tej naszej Ziemi
własne szczęście namalować
niech się stanie