Metodologia odkrycia. Warunki sprzyjające. Cz. 4

  1. Tworzenie przyczółków w nowym, zarzucanie kotwic poznawczych, zasiewanie ziarna. Musimy uaktywnić cenne sieci skojarzeń poprzez dostarczenie tematycznych bodźców. Umysł poruszony przez bodźce aktywizuje i uzupełnia sieci poznawcze. Unikałabym zdań jako bodźców, gdyż one niosą sugestię, ograniczyłabym się do 3-5 pojedynczych słów z dziedziny, którą chcemy badać. Postuluję, że mamy nawyk szukania związków. Kilka słów uaktywnia sieć. Za dużo wyczerpuje zasoby. Z jednym słowem pracuję, gdy dopieszczam definicję, definiuję natomiast kilka naraz, bo ten proces ma wszytą autokorektę, definicje muszą być sieciowo zgodne.
  2. Nauczenie się działania bez kontroli, poddanie się przepływowi, pozwolenie na błędy. Ja kiedyś tworzenie mojej Panstrukturalnej Teorii Wszystkiego zaczynałam od zapisywania wolnych skojarzeń, potem zapisywałam pierwsze spostrzeżenia, które kilkukrotnie poprawiałam. Na końcu pisałam definicje i postulaty wielokrotnie sieciowo poprawiane. Proces był rozłożony w czasie. Umysł musiał dojrzeć do kolejnych kroków. Teraz uzupełniam dziury, więc nie mam potrzeby poprawiania, uzupełniam brakujące, umysł nie błądzi, tylko dopasowuje. Przeszkodą w doskonaleniu definicji i postulatów może być pamięć. Mamy w pamięci utrwaloną postać. Warto nadać treściom badanym status hipotezy, którą można przekształcać.
  3. Wzbudzenie poznawcze. Natchnieniem nazywam pracę na treściach podświadomych w stanie wzbudzenia poznawczego. Wzbudzenie poznawcze jest wyrwaniem umysłu z poznawczego stanu bezwładności. Wzbudzenie przepływu. Nie jest to burza mózgów, ani swobodny myślotok. To jest przepływ na wzbudzonej sieci skojarzeń, łańcuch skojarzeń, na bazie którego tworzone są nowe treści.
  4. Żyzne błądzenie. Myślę, że ta umiejętność jest kluczowa. Szukamy nowego, więc musimy błądzić w nieznanym. To błądzenie powinno być żyzne, by przynieść odkrycia. Zatem jakie warunki muszą być spełnione, by błądzenie było żyzne?
  • Bodźce inicjujące, słowa klucze (3 do 5).
  • Wolność popełniania błędów.
  • Porzucenie kontroli. Ja spuszczam umysł ze smyczy świadomego JA, pracuję umysłem podświadomym, wsłuchuję się w ciszę. Ta kreacja jest sieciowa, umysł świadomy pracuje liniowo tracąc cenne skojarzenia.
  • Chwytanie strzępów poznawczych.
  • Przeczesywanie poznawcze w celu znajdowania wzbudzeń poznawczych. Praktycznie to może przyjąć taką postać:
  1. inicjujemy bodźcami sieci skojarzeniowe,
  2. zapisujemy skojarzenia,
  3. przeczesujemy zapisane skojarzenia (przeglądamy płytko, bez wgłębiania się w znaczenia, chodzi tylko o podświadome wzbudzanie nowych skojarzeń),
  4. zatrzymujemy się przy zapisach wzbudzających „smak poznawczy” (intuicyjne przeczucie wartości),
  5. wybieramy te wzbudzające smak jako nowe bodźce, które zapoczątkują powtórny proces.

Proszę zobaczyć, że błądzimy w kolejnym cyklu bliżej sedna. Po kilku cyklach można wymienić bodziec poznawczy, by przeramować poszukiwania. Ja proponuję ograniczyć się do minimalnie 3 maksymalnie 5 słów jako bodźców inicjujących. Liczba słów zależy od pojemności naszej pamięci krótkiej.


Dodaj komentarz