Przewracałem kartki
minionych zdarzeń
kurz pożądania
oślepił mnie
Otwarłem drzwi
masy ulotnych zmyśleń
przemieszanych
z marzeniami
których termin ważności
przeminął
wysypały się
jak cukier z rozdartej torebki
Szukałem spełnienia
za zamkniętymi drzwiami
iluzji