Tak, kiedy jest dla nas spełnieniem. Nie, gdy jest realizowane kosztem innych. Wrócę do swojego życiorysu. Zanim podążyłam za wielkim marzeniem napisania Panstrukturalnej Teorii Wszystkiego podchowałam dzieci. Gdy dzieci były małe, pracowałam w domu pomagając mężowi w karierze. Potem on pomagał finansowo mi. Bez wzajemnej pomocy nie zaszlibyśmy tak daleko. Mieliśmy odwagę zaryzykować. Moja mama umarła, gdy skończyłam 17 lat. Ojciec był głuchy. Nie miałam w tym najtrudniejszym młodzieńczym okresie w życiu mądrych ludzi wokół siebie. Podjęłam wtedy decyzję, że sama będę mądra i że będę pisać dla młodych. Teraz jest Internet, młodzi mnie nie potrzebują. Ale mam innych czytelników. Myślę, że moje prace wielokrotnie przewyższają pierwotne marzenie. Zatem moja odpowiedź na postawione pytanie jest taka: marzenie pozwala zacząć i ukierunkować początkowe wysiłki. Potem stawiamy kolejno krok za krokiem w przestrzeni możliwości. Nie mamy celu, mamy tylko kierunek i dzięki temu osiągamy to, co jest możliwe, czyli osiągamy najwięcej. Większość celów badawczych jest formułowana w sytuacji niewiedzy, podążanie krok za krokiem jest dopasowywaniem działań do realiów. Zastanawiałam się, co traci człowiek realizujący marzenia kosztem innych? Traci czystość, traci uskrzydlenie, traci przepływ, traci potencjał czystego serca, nie realizuje pełni potencjału. Niektórzy mogą uznać to za naiwność. Ja tego doświadczyłam, mnie wyrzuty sumienia nie blokują. Podam kolejny, „naiwny” wniosek: jeśli pracujemy dla dobra świata, znajdą się tacy, którzy nam pomogą, ci, którzy chcą być częścią ważnych zmian. Kolejne pytanie dotyczy ograniczeń rzeczywistości. Jak spełniać marzenia funkcjonując w kieracie: dom-praca? Odchować dzieci, odłożyć oszczędności, wziąć bezpłatny urlop i poświęcić czas na spełnianie marzeń. Może to być podróż, może to być napisanie książki, może to być staż w zawodzie marzeń. Dla ludzi żyjących wspomnieniami podróż życia będzie rozświetlała ich kolejne lata. Książka da satysfakcję, czasem dodatkowe dochody. Staż w zawodzie marzeń pozwoli podjąć dojrzałe decyzje zawodowe. W kontekście badanego tematu pojawia się pojęcie spełnienia. Ja uznaję spełnienie za najwyższy poziom szczęścia. Realizując swój potencjał doświadczamy spełnienia. Niestety nie każdy wie, co dla niego stanowi spełnienie, nie zna swojego potencjału.