Co daje przeciętnemu czytelnikowi czytanie opracowanych przez mnie zagadnień?

Ludzie interesują się konkretami, a ja piszę o zjawiskach niekonkretnych. W tym tekście za przeciętnego czytelnika uznaję osobę, która potrafi myśleć na poziomie abstrakcyjnym, ma ogólną wiedzę i jest zainteresowana rozważaniami. Ja piszę jasno, prosto, intuicyjnie, zatem zrozumienie tekstu nie wymaga od czytelnika wiedzy specjalistycznej. Zrozumienie ma smak poznawczy, doświadczamy subtelnego, pozytywnego odczucia, poprawiamy sobie nastrój, doświadczamy satysfakcji. Czytanie wymagających tekstów, które wykraczają poza codzienne doświadczenie to trening umysłu opóźniający demencję. Trening kształci kompetencje umysłowe, budujemy potencjał przydatny przy rozwiązywaniu problemów. Czytanie poszerza naszą wiedzę, którą potem wykorzystamy w chwili potrzeby. Czytanie dostarcza nam materiału do inteligentnych rozmów, stajemy się interesujący dla rozmówcy. Postuluję, że studiowanie (czytanie z pogłębioną refleksją) tekstów strukturalnych (a takie są moje teksty) kształci mądrość czytelnika. Co daje myślenie abstrakcyjne? Znajdujemy prawa rządzące klasami zjawisk. Rozumiemy działanie zjawisk konkretnych należących do zbadanej klasy. Możemy rozszerzać znaczenie na byty niezbadane. Ktoś mi zarzuci nieuprawnione uogólnienie. Nauka wymaga dowodów. Hipoteza jest przekroczeniem imposybilizmu poznawczego i wszelkie, uczciwe sposoby są dopuszczalne przy tworzeniu hipotez. Dopiero dowodzenie hipotez wymaga stosowania się do procedur metodologii, lub opracowania nowej metodologii.


Dodaj komentarz