Zachłanność codzienna

Ja mogę
Uwięzić ptaka, który kocha
Przestworza pełne wolności
Ale nie będzie już ptaka
Będzie więzień bez nadziei
Na lepsze jutro, bez duszy

Ja mogę
Zamknąć w klatce mych pragnień
Powiew wiatru buszujący w jęczmieniu
Ale nie będzie ożywczej bryzy
Będzie tylko zatęchły oddech
Mego pożądania

Ja mogę
Przesunąć górski potok
W ramy mych oczekiwań
Ale straci on siłę
Górskiego strumienia
Pozostanie mętna woda
Mych ograniczeń

Mam Cię całą
Czy mogę 
Posiąść to co Twoje
Będę tylko złodziejem czasu
Będę tylko złodziejem myśli
Będę tylko mizerną wydmuszką
Nie mam głębi spojrzenia
Nie mam wrażliwości serca
Nie mam mądrości, która widzi szerzej

Jestem tylko sobą
Mogę Cię zniszczyć
Ale nigdy nie będę Tobą


Dodaj komentarz