Wola. Podsumowanie. Cz. 5

Podchodziłam do tematu kilka razy. Moje zrozumienie pogłębiało się i poszerzało. Postanowiłam nie usuwać wcześniejszych przemyśleń. W tym podrozdziale przedstawiam podsumowanie. Nie wiem, czy to jest ostateczna wersja, czuję niedosyt, brak wewnętrznego potwierdzenia. Ja nie jestem człowiekiem, który wie. Ja jestem człowiekiem, który szuka. Moje podejście do tematu jest tak odmienne, że na wstępie poproszę: czytelniku odłóż na chwilę na bok swój sprzeciw, który ma korzenie w tradycji. Przyjmij, że tradycja pochodzi z ery przednaukowej, więc może się mylić.

Tezy:

  1. Tylko w przestrzeni wyboru jest możliwa wolna wola, poza nią występuje zdeterminowanie.
  2. W sytuacji przymusu nie ma miejsca na wolne decyzje.
  3. Każda decyzja jest poprzedzona procesem decyzyjnym, świadomym lub podświadomym.
  4. Człowiekowi nieświadomemu wydaje się, że realizuje wolną wolę, gdy doświadcza poczucia wolności, które może być iluzją.
  5. Człowiek świadomy zna przyczyny decyzji i jej konsekwencje. Przyczyny i konsekwencje wykluczają wolność woli, gdyż determinują decyzję. Człowiek świadomy potrafi uzasadnić swoją decyzję.
  6. Woli nie dostrzegamy. Doświadczamy braku woli.
  7. Za wolną wolę błędnie uznajemy zgodność wewnętrzną.
  8. Człowiek odpowiedzialny nie doświadcza wolnej woli, realizuje zobowiązania pełnionej roli.

Ja obecnie twierdzę, że woli nie ma, istnieje tylko „brak woli”, który odczuwamy, który blokuje działanie. Brak woli ma źródło w wątpliwościach. Wolna wola jest skrótem myślowym, wskaźnikiem na procesy decyzyjne. Gdy procesy decyzyjne są skuteczne, wybieramy opcję w zgodzie z argumentami lub emocjami. Nazywamy to wolną wolą. Wolną od emocji? Nie. Wolną od przymusu? Nie. Zdrowy rozsądek wymusza poparte argumentami decyzje. Mamy do czynienia z przymusem wewnętrznym, gdy wybieramy w zgodzie z emocjami lub argumentami. A o wolnej woli nie możemy mówić, gdy odczuwamy przymus. Błędnie przypisujemy wolną wolę wyborom przy braku przymusów zewnętrznych. Wolność wyboru miałaby miejsce wówczas, gdyby każdy wybór był równie prawdopodobny. My dokonujemy wyborów zdeterminowanych. Mówiąc drugiej osobie, że ma wybór, uświadamiamy jej, że ma miejsce i czas na zbadanie dostępnych opcji, na poszukanie korzystniejszych rozwiązań. Kluczowa jest wolność od decyzji bezrefleksyjnych. Błędnie uznajemy za wolną wolę wybór narzucający się, zgodny z naszym stanem psycho-umysłowym. Stan jest chwilowy, możemy zmienić zdanie, emocje mogą zostać wyparte przez inne emocje. Czy tak ważny konstrukt jak wolna wola może być chwilowym kaprysem? Ważny, bo tylko istnienie wolnej woli uzasadnia istnienie grzechu, który jest warunkiem koniecznym do zbawienia. Bez grzechu zbawienie nie byłoby potrzebne.

W miejsce wolnej woli warto wprowadzić pojęcie: zgodność wewnętrzna. Zgodność z tożsamością i zgodność z innymi zjawiskami. Jeśli odczuwamy zgodność, to działamy, przy niezgodności odczuwamy blokadę.


Dodaj komentarz