Narzędzia. Przepływ i poruszenie umysłu. Cz. 22

Wzbudzenie poznawcze i przepływ są tylko pozornie tym samym. Tu ujawnia się siła różnicowania i definiowania kilku pojęć naraz. Wzbudzenie poznawcze jest wyjściem ze stanu bezwładności, przepływ jest swobodnym uwalnianiem skojarzeń, następuje po wzbudzeniu poznawczym. Przepływ niektórzy nazywają natchnieniem, pracą na treściach głębokich. Do przepływu umysł musi dojrzeć. Ostatnio piszę wiersze z cyklu Teodor, pomysły na życie z perspektywy dupka. Wyczerpałam formułę wydobywając niejawne treści i już nie uwalniam przepływu. Aby ponownie pracować z przepływem, muszę wymyślić nowego, żyznego bohatera, którego przygody będę czerpać z nowego obszaru znaczeń. Przepływ to nie tylko ujawnianie nieświadomych treści, to również budowanie na nich wniosków i historii. My, pracując z przepływem, opracowujemy treści nieświadome zgodnie z narzuconą inspiracją, u mnie „dupek Teodor”. Praca z inspiracją „pracowita Anna” dałaby inne wyniki, choć robiłabym to samo: opisywałabym pomysły na życie.

Jak siadam do pracy, mam pustkę. Pracuję po poruszeniu umysłu. W poruszeniu umysłu pomaga mi rutyna. Muszę złamać ospałość. Teraz nie mam słów-kluczy. Błądzę po zagadnieniach poznawczych. Pracuję na meta treściach, tworzę treści o tworzeniu. Raczej nie tworzę, raczej ujawniam minione doświadczenia lub obecny stan.

Podążanie za umysłem to najważniejszy warunek odkrycia. Wzbudzenie za pomocą inspiracji przepływu. Schwytanie przepływu. O przepływie piszę w innej teorii konkretnej.

Umysł ma mechanizmy wyciągania wniosków, odrzucam wyobraźnię, skupiam się na mechanizmach pracy z wiedzą niejawną, która odzwierciedla prawdę zapisaną w pamięci niejawnej. Wiedza niejawna została zebrana bez udziału świadomości, mimochodem, dzięki kontaktowi ze zjawiskiem. Podążam za umysłem na fali przepływu. Proszę spróbować napisać inspirowany wiersz (nie poezję tylko wierszyk). Na przykład „Kłótnia”. Mamy wiedzę niejawną o kłótni, każdy w kłótniach uczestniczył. Tytuł wiersza dostarcza inspiracji. Wzbudziliśmy sieć skojarzeń, piszemy krótkie wersy, wiersz biały nie stawia wymagań, jest swobodnym przepływem myśli. Wsłuchujemy się w pustkę. Jak piszemy wersy, to doświadczamy przepływu, możemy poczuć przepływ, by go w innych tematach rozpoznać. Ja chwytam przepływ, pretekst uruchomił przepływ, ja tylko pilnuję, by się go trzymać, nie zgubić.
Podążanie za umysłem to właśnie utrzymywanie się na fali przepływu. Uaktywniają się sieci poznawcze, pierwsze skojarzenia wzbudzają kolejne, tworzone są wnioski.
Zapisuję to, co się pojawia. Zapisane teksty po czasie inkubacji są kolejnymi pretekstami wzbudzenia przepływu. Faza skojarzeń jest niezbędna, ona ujawnia wiedzę niejawną, trzeba zapisywać treść w postaci, w której się pojawią, w moich tekstach występują błędy, literówki. Dbałość o formę wyczerpuje potencjał do uwalniania treści.


Dodaj komentarz