Jakie korzyści daje spór międzypartyjny? Tożsamość można budować nie tylko poprzez spór. Spór międzypartyjny ma jeden cel: wzmacniać lojalność wobec partii w twardym elektoracie. Jesteśmy tak skonstruowani, że przyjmujemy stanowiska. To wynika z naszego lenistwa poznawczego. Łatwiej popierać osoby niż pomysły. Podejście realizujące własność pomysłów jest szkodliwe. Władza powinna mieć zdolność do realizacji dobrych rozwiązań, kontynuacji sprawdzonych. Poznajemy przez porównanie. Spór międzypartyjny bazuje na tym procesie. Proponuję, by nie głosować na osoby, tylko na programy i rozwiązania. Wówczas osoby wybrane będą zmuszone do służby narodowi, bo to nie one zostały wybrane, zostały wybrane rozwiązania, a realizatora rozwiązań można wymienić, gdy się nie sprawdza. Należy zmienić pojęcie „mandat do rządzenia” na pojęcie „mandat do służby”. Nowe nazewnictwo jest pierwszym krokiem do zmian, bo uaktywnia nowe sieci skojarzeń, które są bazą dla wniosków i decyzji.
Jakie są korzyści z nieracjonalnych ataków? Co w zamian? Obecnie obserwuję, że ataki opozycji na władzę mają miejsce w obszarze mgły. Nie są adekwatne do rzeczywistości. Są naciągane, są pretekstem do realizacji partyjnych celów. Boli mnie, że to jest uznawane przez osoby zabierające publicznie głos za normę. Uznaję, że opozycja nie będzie chciała zrezygnować z absurdalnych ataków z własnej woli. Zatem kluczowe są metody ich neutralizacji. Pojawił mi się pomysł ośmieszania ataków, które nie mają racjonalnych podstaw. Ośmieszanie wzbudza wątpliwość, nie jest atakiem, więc nie skłania do zachowań obronnych. Ośmieszanie absurdalnych, wyolbrzymionych sformułowań musi mieć podstawy i musi być realizowane w sposób racjonalny. Osoba ośmieszająca musi być wiarygodna, aby atakowaną stronę uznać za niewiarygodną. Jeśli w polityce działa polaryzacja, to tę polaryzację możemy zaangażować w służbie dobra.
Jak uwolnić ludzi z obłędu wynikającego z fałszywej narracji? Głębia jest zakorzeniona. Opisy zgodne z prawdą można swobodnie rozszerzać. Pierwszym krokiem do uwalniania z obłędu fałszywej narracji jest uczenie krytycznego myślenia, kontroli emocji, podejmowania zdroworozsądkowych decyzji. Można to robić w programach publicystycznych, których celem nie jest wspieranie jednej ze stron politycznego sporu, a badanie zasadności decyzji. Realizowano by dwa cele: wskazywanie błędów rządzącym i edukację społeczną. Przeszkodą dla racjonalności jest konflikt celów krótkoterminowych z tymi długoterminowymi. Nie chcemy ponosić kosztów wsparcia Ukrainy, to cel krótkoterminowy. Nie wspierając Ukrainy wzmacniamy zagrożenie dla nas samych w dłuższym terminie. Metodą pracy z tym konfliktem jest jego prezentacja wraz z ujawnieniem skutków w czasie i przestrzeni. Nie występując przeciw Rosji teraz na terytorium Ukrainy, hodujemy sobie przyszłą wojnę na naszym terytorium. Może to będzie wojna hybrydowa, ale będzie uciążliwa. Rosja uznaje za wroga cały demokratycznych Zachód.
Jak przeciwdziałać warcholstwu na scenie politycznej? Polityka to show. Pokazuje to zainteresowanie obecnym sejmem. Jak uczynić je show kulturalnym i merytorycznym? Napiętnować warchołów. Zrobić listę z warchołami miesiąca, która w odpowiedniej oprawie będzie pokazywana w mediach. Wcześniej potrzeba przygotować regulamin dobrych i złych obyczajów. Wybrańcy narodu muszą wiedzieć co jest niedopuszczalne. Kryteria muszą być czytelne. Media mają wstęp do sejmu, może to być lista mediów. Warto, by były konsekwencje. Na przykład dla skazanych ban na obecność w mediach określoną liczbę miesięcy. Trzeba pomysł uzgodnić z prawnikami.