Przy tworzeniu każdej teorii stosuję metodę słów-kluczy. Najczęściej w tramwaju (wymuszona nuda) wsłuchuję się w ciszę, po ustaleniu zagadnienia badawczego. Pojawiają się słowa i frazy, które mają smak poznawczy. Prawie każde z tych słów rozwijam w postulat. Jak wyczerpię zasób słów-kluczy, pokrycie pojęciowe badanego tematu, słowa przestają mi się pojawiać. Słowa-klucze często są bohaterami teorii, więc wymagają zdefiniowania.