Tożsamość partii na potrzeby spójności, wizerunek partii na potrzeby prezentacji. Obydwa jawne. Temat mnie zaintrygował. Tożsamość partii, a wizerunek partii. Lubimy etykietować, więc wizerunek partii będzie zbiorem etykiet. Tożsamość to jest rdzeń, który skłania członków do członkostwa. Wykluczam członków czysto interesownych, uwzględniam tych, którzy chcą być częścią zmiany na lepsze. Zmiana na lepsze, więc cele krótkoterminowe na jedną kadencję i długoterminowe. Tożsamość budują cele długoterminowe.
Język dialogu. Patrząc na obecną aktywność polityków brakuje języka dialogu, jest język ataku. Opozycja jest odległa od prawdy, wykorzystuje preteksty do realizacji interesu partyjnego. Ja zaproponuję niecodzienny język dialogu oparty na inspiracji. Ja nie odnoszę się do przedmówcy, nie pamiętam, co powiedział. Ja się inspiruję przedmówcą i osiągam ciekawe, wartościowe opinie. Takie podejście nie jest konfliktem, jest otwartością na różnorodność, bo tylko odmienność nas inspiruje.
Rozładowywanie konfliktów. Mam znajomego, człowieka dowcipnego, mam znajomego człowieka do podszewki poważnego. Jak łatwo domyślić się kontakt z dowcipnym jest bezkolizyjny, kontakt z poważnym konfliktogenny. Źródłem różnicy jest reaktywność emocjonalna. Dowcip rozładowuje napięcie i szybciej możemy wrócić do merytorycznych konkretów. To podejście wymaga dystansu, by nie brać dowcipu jako ataku na siebie.
„O co ci chodzi” – ujawnianie intencji przeciwnika. Zainspirował mnie konflikt wokół dwóch skazanych prawomocnym wyrokiem posłów. Gdyby to był Kowalski i Nowak, ludzie nieznani, nikt by się nad nimi nie pochylił. Odsiedzieliby swoje z przyklaśnięciem społecznym. Zatem warto zapytać największą partię opozycyjną, o co jej chodzi? Bo nie o praworządność. Mamy tu do czynienia z pretekstem, celem niejawnym jest rozróba, która ma na celu wykazać niekompetencję rządu. Na takie gierki nabiera się tylko najtwardszy elektorat, który pozbawiony jest dystansu i umiejętności krytycznego myślenia, podatny na propagandę
Potrzeby i cele. Nie musimy się zgadzać w zakresie celów. Musimy się zgodzić w zakresie uzasadnionych potrzeb. Racjonalne zarządzanie cele formułuje po rozpoznaniu potrzeb, również tych przyszłych. Cele, które nie zaspokajają potrzeb, są pierwsze do pominięcia przy konieczności obcinania kosztów. Wartym zatrzymania są potrzeby i cele rozwojowe. Rozwój powinien przygotowywać nas na potrzeby ochrony przed przyszłymi zagrożeniami. Powinien być strumień pieniędzy przeznaczanych na rozwijanie nauki. Wiele odkryć naukowych, początkowo bezużytecznych, zostało przekutych w użyteczne technologie. Praca naukowa powinna szkolić kadry gotowe do podjęcia wyzwań.
Definicje. W dyskusjach z innymi ujawnia się podstawowa słabość dialogu. Rozmówcy używają odmiennych definicji. Często własnych, niesformułowanych. Ja też używam własnych definicji, tworzonych w perspektywie strukturalnej i holistycznej, kompatybilnych ze sobą. Ja te definicje ujawniam. Jeśli rozmówca odrzuca moje definicje, kończę rozmowę. Ja nie mogę przyjąć cudzych definicji, bo one nie są spójne z moimi. Ja mogę się natomiast, cudzymi definicjami zainspirować, by poprawić swoje.
Władza vs służba. Władza różni się od służby społecznej beneficjentami. Władza służy posiadaczowi władzy, służba społeczna służy grupie docelowej. Efektywna służba skupia się na zaspokajaniu uzasadnionych potrzeb. A to jest tylko możliwe przy aktywnym dialogu społecznym. Nie znamy cudzych potrzeb. Dlatego wybory rozwiązań, a nie osób, są tak skuteczne: rozwiązanie realizuje konkretne potrzeby.
Zaplecze merytoryczne. Pierwsza linia politycznego sporu powinna być reprezentacyjna, posiadać zdolności prezentacji, negocjacji, neutralizacji ataków. Druga linia powinna być merytoryczna, nie narażona na ataki. Postawa „walcz lub uciekaj” uaktywnia się na ataki, wyłącza rozum. Zatem atakowana osoba ma mniejszy potencjał merytoryczny, który skutkuje gorszymi decyzjami.
Ideologia we współczesnym świecie vs pragmatyzm. Nie wiem jaka definicja ideologii obecnie funkcjonuje w nauce. Ja przygotowałam własną definicję: ideologia to cele długoterminowe realizujące potrzeby. Tak zdefiniowana ideologia wychodzi naprzeciw potrzebom, realizuje pragmatyzm. Przykład ideologii: walka o klimat. W ramach tej ideologii mieszczą się współczesne badania naukowe, współczesne rozwiązania i cele długoterminowe. Tak zdefiniowana ideologia nie jest odrealniona. Odpowiada na współczesne i przyszłe wyzwania.
Mit, model, cele. W publicystyce politycznej pojawiło się słowo mit. Funkcjonuje słowo narracja. I jedno i drugie nie odzwierciedla prawdy, tylko wzbudza ukierunkowane emocje. Modele strukturalne w postaci opinii, opowieści są niesprzeczne z prawdą, pełnią taką samą rolę, co zakłamane narracje i mity. Mają przewagę: nie oszukują. Mają słabość: nie realizują ukrytych celów.