Polityka. Słowa klucze. Cz. 7

Co zamiast uwodzenia elektoratu? Uwodzenie jest skuteczne, działa na wrażeniach. Kochanek lub polityk wzbudzają wrażenia, na bazie których osoba uwodzona decyduje. Wrażenia uruchamiają emocje, które są jedną ze ścieżek decyzyjnych. Najtrwalsze decyzje są wówczas, gdy emocje są zgodne z argumentami. Zatem sprawny, uczciwy polityk uwodzi emocjonalnie przedstawiając merytoryczne argumenty. Świadomy wyborca chce być traktowany z szacunkiem, nie chce być oszukiwany przez wzbudzanie porwania emocjonalnego.

Kłamstwo mitu i metody ujawnienia kłamstwa. Narzędzia współczesnych polityków: mit i narracja. Właściwe określenie tych przekazów powinno brzmieć: oszustwo. Polityk uczciwy, mówi o sytuacjach, mówi o kosztach we wszystkich wymiarach, mówi o korzyściach, mówi o celach, o metodach, o zagrożeniach, o rozwiązaniach. Dopasowuje język do odbiorcy. Uczciwy polityk traktuje wyborcę z szacunkiem jak partnera. Polityk używający zakłamanego mitu i sprzecznej z prawdą narracji nie szanuje odbiorcy, chce tylko zdobyć dla siebie i swoich niejawnych celów poparcie. Cele niejawne stoją w sprzeczności z deklarowanymi.

Narzędzia neutralizacji manipulacji. Manipulacja operuje etykietami: niemiecki sługus. Manipulacja operuje wybranymi ze względu na wpływ argumentami potwierdzającymi założoną tezę, w niej kontrargumenty się pomija. Manipulacja buduje kontekst potwierdzający celowo błędną tezę. Kontekst aktywizuje skojarzenia przydatne dla manipulatora. Słowo „poparcie” jest neutralne. Jak zaktywizujemy kontekst rosyjskich wpływów, to neutralne wcześniej słowo „poparcie” nabiera negatywnych konotacji. Do neutralizacji manipulacji potrzebna jest rozmowa na poziomie faktów. Kłamliwe etykiety neutralizujemy żądaniem potwierdzających zachowań. Niemiecki sługus musi kosztem interesu Polski wspierać interes Niemiec. Nie może to być jednostkowe zachowanie. Politycy często realizują handel wymienny: decyzja za decyzję, zgoda za decyzję. Warto tłumaczyć decyzje. Etykietowanie jest na poziomie poznawczym łatwiejsze niż szukanie argumentów. Argument musi być celny, etykieta wystarczy, że wywołuje emocje, zaślepiony rozsądek nie potrzebuje argumentów.

Przyczyny i warunki lojalności długoterminowej. Korzyści są przyczyną lojalności krótkoterminowej, realizowane wspólne cele, to lojalność długoterminowa. Zagrożenie jest skuteczniejsze niż korzyść jako warunek lojalności. Pełna paleta lojalności zawiera świadomość zagrożeń, wspólne cele i kamienie milowe w postaci korzyści. Potrzebujemy bieżących korzyści, by utrzymać uwagę społeczną wokół celu. Zlikwidowanie zagrożenia też jest korzyścią. Jak tę propozycję zastosować w konkretnym przypadku? Lojalność wobec walki o klimat. Kosztowna lojalność. Jest jasno zdefiniowane zagrożenie w krótkim i długim terminie. Są cele: ograniczenia produkcji CO2, są cele w postaci przestawienia produkcji samochodów na te emitujące mniej gazów cieplarnianych. Problemem wahającej się lojalności społeczeństw jest brak bieżących korzyści, a wysokie koszty finansowe i społeczne.

Wahadłowy elektorat. Pomysł przyszedł mi bez żadnych uzasadnień. Jeśli jest twardy elektorat, to ten pozostały musi być wahadłowy. Go nie można zrazić, bo nie pójdzie do wyborów, na niego trzeba wpłynąć na ostatniej prostej. Są punkty programu wyborczego, które nie kosztują wiele np.: decyzje światopoglądowe (koszt ich upowszechnienia, koszt oswojenia społeczeństwa ze zmianą), okrojenie programu szkolnego (nowe podręczniki), rezygnacja z zadań domowych w szkole podstawowej (koszt zajęć wyrównawczych).

Narracja vs model. Nie będę definiować narracji, w innym rozdziale to zrobiłam. Napiszę tylko że jest ona budowana na faktach i pseudofaktach, jest opowieścią sprzeczną z prawdą. Co w zamian? Model strukturalny, który nie odzwierciedla dokładnie prawdy, co jest niemożliwe, ale nie jest z nią sprzeczny.

Kontekst decyzji. Kontekst przy podejmowaniu decyzji jest kluczowy. Mamy różne konteksty: merytoryczny, emocjonalny, wsparcia, przeszkód… W każdym kontekście warto decyzje zbadać. Emocje sprzeczne z decyzja będą nas blokować, zniechęcać. Brak badania kontekstu merytorycznego pozbawi nas kluczowych informacji np. o przyczynach i skutkach. Znając przeszkody możemy szukać wsparcia do ich pokonywania.

Etapy akceptacji: sprzeciw, wątpliwość, tolerancja, zgoda warunkowa. Politycy chcą przyciągnąć nowych ludzi do swojego elektoratu. Twardy elektorat jest nie do ruszenia, bo konserwatysta nigdy nie będzie liberałem ani lewicowcem i na odwrót. To kwestia cech. Jest jednak grupa centrum, o którą warto powalczyć. Moja propozycja jest autorska, wynika z osobistego wglądu. Osoba, która nas nie popiera doświadcza sprzeciwu, sytuacja wydaje się beznadziejna. Musimy wzbudzić w niej wątpliwość, która rozpuści przekonania, wymusi proces poszukiwania nowych przekonań. Wątpliwość wzbudzamy wobec przekonań przeciwnych naszemu przekazowi. Używamy argumentów merytorycznych, z emocjami nic nie zrobimy. Najczęściej osoba centrum nie jest porwana emocjonalnie. Tłumaczymy na dwóch poziomach: przyczyn i skutków. Musimy być uczciwi. Podanie przyczyn wyjaśnia wyborcom dlaczego preferujemy dane rozwiązanie, podanie skutków informuje po co. Podajemy skutki rozwiązań przeciwnika. Uświadomiony wyborca ma wówczas szansę wybrać skutki, uwalnia się od rozwiązań, decyduje w nowej przestrzeni, a to nie skutkuje brakiem konsekwencji, nie pozycjonuje go w strefie błędu. Politycy nie powinni naciskać, ani atakować personalnie. Wyborca centrum to nie cecha, to wypracowana postawa, on wybiera merytorycznie. W pierwszym kroku zmieniamy sprzeciw w tolerancję, wyborca akceptuje skutki. Pozostaje najtrudniejszy krok: co zrobić, aby zmienił decyzję wyborczą? Tu wchodzi postulat zgody warunkowej: zgadzam się na waszą propozycję pod warunkiem. Warunki warto wyborcy podpowiedzieć: dotrzymanie słowa, uczciwa prezentacja postępu, ujawnianie przeszkód. Wniosek z powyższych rozważań: tylko wyborca centrum może zmienić preferencje wyborcze. Wyborca centrum jest wyborcą merytorycznym, wymaga szacunku dla swojej inteligencji, odrzuca narracje i mity, żąda faktów.


Dodaj komentarz