większość uprawia
najstarszy zawód świata
z uśmiechem na ustach
pobłażliwym dla naiwności
prawdomównych prostaczków
sprzedaje swoje słowo
za korzyści majątkowe
wizerunkowe
inne
odziera
słowo niewinne
ze znaczenia
potem nagie bez treści
sprzedaje
kto na tym
zyskuje
kto traci
traci
naród
a słaby
traci znaczenie
na arenach świata
pozostaje
gromada
wyrobników
rzucana falami
obcych
wpływów
bo własny wpływ
nawet w sennych marzeniach
jest tylko cieniem