zapytałem motyla
co przysiadł na chwilę
na źdźble trawy
by przejrzeć się w kropli wody
i poprawić makijaż
zapytałem
co jest celem życia
fruwać – rzekł
spijać nektar
oddychać
z wiatrem ścigać się o poranku
twarz obmywać w rosie
cieszyć się słońcem
tak bez końca bez przyczyny
żyć chwilą
JA zanurzony w przeszłości
JA karmiący się przyszłością
zamilkłem
więcej już o nic nie pytałem