Kiedy moje stwierdzenie „pierwotna natura człowieka jest czysta i możemy do niej wrócić” nie działa?

Kiedy człowiek jest psychopatą, socjopatą, narcyzem, czyli negatywnie odstaje od normy. Czy taki człowiek jest stracony dla dobra? Niekoniecznie. Co prawda nie ma naturalnych mechanizmów dbania o dobro, ale może przyjąć zasady zewnętrzne, może stosować się do prawa i norm w niezgodzie z własną naturą, może podjąć decyzję o uczciwym postępowaniu w szacunku do innych. Moje stwierdzenie nabiera znaczenia w świecie, w którym kłamstwo jest codziennym narzędziem polityków. Zabrnęliśmy w ślepy zaułek i w rękach obiektywnych mediów widzę potencjał zejścia z drogi kłamstwa prowadzącej do niszczenia społeczeństwa obywatelskiego. Kłamstwo jest korzystne tylko w perspektywie krótkoterminowej i jest korzystne tylko dla kłamcy. Dlaczego kłamstwo niszczy społeczeństwo obywatelskie? Aby zrezygnować z maksymalizacji własnych korzyści na rzecz korzyści społecznych musimy nawzajem sobie ufać, musimy ufać, że nikt się nie wyłamie. Zgniłe jabłka w koszyku powodują gnicie kolejnych. I tu nawet nie chodzi o zarażanie chciwością, tu chodzi o przegraną: ja nie mogę być gorszy.


    Dodaj komentarz