Proces poznawczy prowadzący do odkrycia. Definicje i postulaty. Cz. 8

  1. Rozmowa dwóch podświadomości. Moi rozmówcy czepiają się słówek, ja ich wypowiedzi zawsze traktuję jedynie jako inspirację. Inni dostarczają mi haczyków, na które łowię z podświadomości celne spostrzeżenia. Gdy obaj rozmówcy prezentują podobne do mojego podejście, w jednej rozmowie nie dojdą do zgody, bo taka technika wymaga inkubacji, której w jednej rozmowie nie uzyskamy. Warto wracać do rozmowy, by porównać wyniki odrębnych procesów umysłowych. Ja nie rozmawiam, ja piszę. Uzyskuję zapis rozwoju i jednocześnie rozszerzam swoją pamięć. Nie muszę pamiętać tego, co zapisane.
  2. Hipoteza: narzędzie płynności umysłu. Postuluję, że jednym z warunków naukowego geniuszu jest płynność umysłu. Nie jesteśmy wówczas niewolnikami pamięci. Cały czas doskonalimy treści. Mozart, geniusz w muzyce, tworzył od razu dzieła genialne. Naukowiec nie tworzy, on odkrywa prawdę i kreuje sformułowania. Ograniczony światłem uwagi, pamięcią nie jest w stanie od razu odzwierciedlić całej prawdy. Umysł ludzki nie jest lustrem, w którym odbija się prawda. Dlatego nauka wypracowała narzędzie hipotezy, roboczego sformułowania, którego poprawność testujemy. Myślę, że stopień płynności umysłu to cecha osobnicza. Ludzie konserwatywni mają mniejszą płynność umysłu niż osoby liberalne. Jednym z warunków inteligencji jest płynność umysłu. Ja resztki pamięci trwałej nie mam w postaci płynnej, treści, które wydobywam z pamięci trwałej mają ustaloną postać. Ja mam płynną pamięć strukturalną, nawet nazwałam ją galaretą. Potrafię jak plastelinę przekształcać sformułowanie, za każdym razem uzyskując lepsze przybliżenie. Ja nie tworzę sformułowań, ja je uzgadniam i dopasowuję do wiedzy niejawnej, zawartej w pamięci struktur. Ciekawy jest fakt, że jak mam już idealne sformułowanie, to nie jestem w stanie go przekształcać, oczywiście mogłabym zamienić słowa, ale wówczas oddalałabym się od sedna zamiast do niego zbliżać.
  3. Uwarunkowanie na działalność badawczą. Uwarunkowanie to postawa i nawyki, które sprzyjają określonej aktywności. Pozwala to, bez ponoszenia kosztów transakcyjnych, przestawiać się w wymagany tryb pracy. Ja mam biurko, wodę do picia, ciszę, zasiane słowo klucz. Wcześniej budzę umysł przeglądając portale, ale nie nie czytam treści, to pracuje na znaczeniach, ja mam obudzić umysł nie męcząc go znaczeniami. Odkrywanie znaczeń wyczerpuje. Dlatego przeglądam, a nie czytam.
  4. Metoda pytań bez odpowiedzi, zasiewanie ziarna. Ja nie potrafię odpowiadać od razu, bo nie pamiętam, ja zasiewam słowa klucze lub pytania i daję im czas na inkubację, potem siadam w ciszy i uwalniam na ekranie komputera dojrzałe treści. Odpowiedź natychmiastowa jest czerpana z pamięci. Badacz ma cel: rozwijać zrozumienie. To wymaga czasu. Pytanie ma funkcję inspiracji. Pytanie to zdefiniowany problem. Jesteśmy uwarunkowani na szukanie odpowiedzi i rozwiązań. Pytanie zatem jest dobrym narzędziem budowania wiedzy i zrozumienia.
  5. Uczenie się świadomego towarzyszenia procesom umysłu. Chwytanie metody. Jak czytelnik się zorientował moje treści rozwijają się dwutorowo: przekazują odkrycia i ujawniają metodę. Z części ujawnionych metod korzystam powtórnie. Jednak nie robię tego celowo. Ja głównie podążam za umysłem. Dla każdego zagadnienia może być inny, bardziej dopasowany sposób pracy. Zależy to często od stopnia skomplikowania zagadnienia i mojego stopnia rozwoju w danym obszarze. Metoda ma potencjał inspiracji, więc osoby mogą się wesprzeć cudzą metodą. Mnie inspiruje wszystko, więc nie mam zapotrzebowania na dodatkową inspirację. Czytelnicy którzy zapoznali się z moimi teoriami konkretnymi zauważyli, że większość jest rozwijana według takiego samego schematu, nie wszystkie. Teorie dojrzałe mogłam robić według schematu, teorie niedojrzałe tylko na miarę możliwości. Ja odkrywam metodą przybliżeń, dlatego nie odczuwam presji. Nie jestem zniewolona przymusem, mogę swobodnie pracować nad treściami, które dojrzały w podświadomości i obecnie się ujawniają.
  6. Przekraczanie progów poznawczych. Każdy doświadcza ściany poznawczej, trudnego „nie wiem”. Napotyka na progi poznawcze. Świat jest siecią bytów, więc nasza mapa poznawcza ujmująca odkrytą prawdę też jest budowana w sieciach. Proszę zauważyć, że przy wielowymiarowej sieci można dojść do pojęcia z różnych stron. Dlatego moje podejście pracy nad kilkoma pojęciami skojarzonymi jest żyzne poznawczo. Jak nie drzwiami to oknem – a dotknę prawdy. Najpierw trzeba zbudować struktury, to jest trudne, potem wypełniamy strukturę, to jest trochę łatwiejsze. Uzupełnienie dziur poznawczych jest łatwe. Rozwijanie teorii dojrzałych znowu jest trudne. Osoby z umysłami strukturalnymi budują struktury, wyważają drzwi. Analitycy uzupełniają dziury. Poszukiwacze rozwijają teorie dojrzałe. Każdy wystarczająco zdolny wypełnia struktury, bo wie czego szukać.
  7. Nowa sieć skojarzeń. Kiedy wyczerpiemy potencjał inspiracyjny sieci poznawczej, nad którą pracowaliśmy, szukamy nowego tematu. Są słowa, które nazywam wędkami poznawczymi, które aktywizują całą sieć. Proszę sobie wyobrazić wędkę z haczykiem, zarzucam wędkę w podświadomość i wyławiam haczykiem sieć powiązanych pojęć. Nie każde słowo jest wędką poznawczą. Zbadajmy przykład: słowo „sieć” jest wędką. Z siecią jest skojarzone słowo węzeł, wiązanie, definicja, relacja, skojarzenie, umysł skojarzeniowy. Opracowujemy pierwsze skojarzenia, praca nad nimi uwalnia kolejne. Narzędziem przydatnym jest metafora. Fraza „wędka skojarzeniowa” to metafora. Warto takie narzędzie nazywać za pomocą dwóch wyrazów: funkcja narzędzia: wędka i obszar zastosowania: skojarzeniowa. Te nazwy są intuicyjne i uwalniają kolejne skojarzenia.
  8. Intencja jako inspiracja głęboka. Intencja jako inspiracja pojawiła mi się pierwszy raz. Nie mam żadnych skojarzeń i wypracowanych opisów, jednocześnie wyczuwam potencjał definicyjny. Intencja to nie cel, cel jest implementacją intencji. Intencja to ukierunkowanie działań. Intencja wynika z przeczucia, ma źródło w emocjach. Błądzę. Jaką wartość ma błądzenie? Sprawdzanie smaku poznawczego pojęć, które się pojawiają. Intencja jest pre-celem. Może być realizowana przez różne cele. Moja intencja to odkrywanie znaczeń i struktur. Ograniczam intencją zakres badań i jestem ukierunkowana. Intencję formułujemy na wyższym poziomie abstrakcji. Nie może być dokładna, dokładny jest cel.
  9. Na granicy braku. Zaskakujące sformułowanie w kontekście procesu odkrycia. Słowo brak jeszcze wydaje się sensowne, stymuluje umysł do zapełnienia. Granica braku. Granica wymaga uważności. Jesteśmy wyczuleni w sytuacjach granicznych na nadejście niebezpieczeństwa. W granicy jesteśmy skostniali. Nie wpuszczamy innych poza nasze granice. Nie mam poczucia, że doszłam do sedna tego skojarzenia. Zostawię je jako temat otwarty.
  10. Kluczowa świadomość. Bez świadomości jesteśmy ślepi. Świadomość możemy przenosić z wnętrza na zewnętrze. Zanurzeni w myślotokach, zalani emocjami nie potrafimy być świadomi.
  11. Szukanie dopełnień. Ta metoda jest stosunkowo prosta jako metoda znajdowania nowych obszarów badań. Musimy się nauczyć szukania całości, której znany fenomen jest częścią. Postuluję, że każda relacja między dwoma bytami wchodzi jako część w byt wyższego rzędu.
  12. Badanie słabości i potencjału środowiska. Wiedza na temat słabości pozwala na budowanie rozwiązań bezpiecznych, wiedza na temat potencjału pozwala na nowe zdobycze.

Dodaj komentarz