Historia powstania
Szukałam tematu, chciałam opracować temat pozytywny. Pojawiło się pojęcie potencjał. Miałam obawy, aby nie napisać banałów, miałam obawy, czy będę miała treść. Wcześniej nigdy nie poruszałam tego zagadnienia. Potencjał na wysokim poziomie abstrakcji, teoria ogólna ale w nurcie poznawczym. Opracowanie potencjału z różnych perspektyw, to stworzenie dźwigni, która zwielokrotni osiągnięcia, jeśli okaże się skutecznym narzędziem dla innych. Marzy mi się strukturalna teoria idealna, ja jej nie dopracuję, ale mogę przygotować teorie przejściowe, które będą inspiracją dla innych. Sugeruję, by nie krytykować moich sformułowań, podając definicje z nauk szczegółowych, one są na innym poziomie abstrakcji, zawierają specyfikę zagadnienia. Warto natomiast sprawdzić, czy są one niesprzeczne z podanymi przeze mnie. Moja intuicja mi podpowiada, że potencjał występuje powszechnie, jest tylko ukryty i uśpiony. Łowcy okazji go wykorzystują. Zatem powinien być zdefiniowany łowca okazji. Sugeruję, że powinnam opisać proces odkrywania potencjału i jego aktywizacji. Zatem bieżący rozdział może mieć inną postać – narzędziową. Nie wiem. Dalej temat przytłacza mnie trudnością. Nie mam skojarzeń. Obecnie rozwijany tekst jest próbą wzbudzania sieci skojarzeń w celu przygotowania pretreści do ich ujawnienia. Nie mam wiedzy jawnej w tym temacie, odkrytej przez naukę. Nie czytam publikacji naukowych w żadnym temacie, nie ogarniam ich pamięcią. Czytanie cudzych sformułowań sprawia mi ból, gdyż one rzadko są w naukach nieścisłych strukturalne. Nie potrafię z cudzych treści stworzyć strukturalnych modeli. Potencjał nie występował w błyskach świadomości, dla mnie jest to pojęcie obce. Mogę spróbować metody badań porównawczych, z różnych teorii cząstkowych wydobyć wspólny rdzeń. Każda teoria cząstkowa odkryła potencjał danego zagadnienia i definiuje jego narzędzia, zatem warto na nie spojrzeć z lotu ptaka.
Tekst pisałam kilkanaście dni, po kilka definicji dziennie. Nowe definicje pojawiały mi się same, jako uzupełnienie braków.
Mój umysł w trakcie tworzenia tej teorii rozszerza się. Mam ambicję, by uzgodnić trzy teorie: Potencjału, Dystansu i Barier. To pozwoli dokładniej je uzupełnić i ujednolicić definicje. Mam poczucie, że ta wspólna teoria będzie wielka. Ciekawa jestem, w jakim miejscu mapy poznawczej ją umiejscowię. Czy na poziomie PSTeorii, czy niżej na skali abstrakcji.
Po zasianiu w umyśle podświadomym słów „wędek skojarzeniowych” w moim umyśle dokonał się przełom. W ciągu kilku dni wyrywałam z podświadomości pojęcia strukturalne skojarzone, formowałam pierwsze definicje. Wcześniej przygotowałam rozdział Dystans i Bariery. Teraz w moim umyśle pojawiła się potrzeba uzgodnienia tych trzech rozdziałów: Potencjał, Dystans i Bariery. Mam poczucie, że po inkubacji głębokim odpoczynku będę w stanie nie tylko definiować siatkę pojęć, ale uzgadniać siatki pojęć ze wspomnianych trzech rozdziałów.
Proszę zauważyć, że uzgodnienie tych trzech teorii pojawiło się wcześniej jako ambicja, nie marzenie, ale ambicja, która dąży do wielkości. Nasza tożsamość musi wyprzedzać realizację, aby stara tożsamość nie blokowała działań. Ambicja jest narzędziem wspierającym dążenie do wielkości, zatem jest narzędziem osiągania wielkich celów. W tym kontekście skromność jest blokadą. Uważam, że w sytuacji pracowania nad wielkimi zadaniami potrzebna jest pokora, ale nie skromność. Tylko wielcy ludzie realizują wielkie dzieła, czasem ryzykują reputacją. Mali ludzie boją się porażki i ośmieszenia.
W tym momencie muszę przypomnieć rozróżnienie pomiędzy nadętym EGO, a poczuciem własnej wartości wynikającym z osiągnięć. Pierwsze skutkuje wywyższanie się, drugie buduje fundamenty pod realizację wielkich celów. Istnieje pułapka stanowiska, którą można nazwać „mi się należy”. Wielu ludzi na stanowiskach nadużywa władzy. Tu również potrzebna jest pokora, a skromność jest szkodliwa. Tu pojawia się zjawisko służby narodowi. Tak, ludzie na stanowiskach służą. Wówczas władza jest tylko narzędziem, a nie celem. Stanowiska są siecią ról społecznych skonstruowaną w celu realizacji zadań.
Stosuję teraz nową metodę rozwijania treści: wypowiadam słowo potencjał i pojawia mi się znaczące, strukturalne słowo np. wolność, brak, tożsamość. Te słowa rezonują i uwalniam podświadome skojarzenia. Postulaty będę pisać później, teraz tworzę sieć słów strukturalnych, które wchodzą w relacje z potencjałem. Te słowa nie są dowolne, nie robię burzy mózgów, wsłuchuję się w ciszę i słowo się pojawia, a ja mam poczucie, że jest powiązane.