Konserwatyzm odwołuje się do pierwotnych instynktów, dlatego wydaje nam się bliższy, bo jest bliższy naszej pierwotnej naturze. Lecz nie przedstawia on rozwiązań optymalnych, bo ulegając instynktom nie uwzględnia bieżących uwarunkowań swoich działań.
Dlaczego liberalizm jest wolny od zależności od pierwotnych instynktów? Stawiam hipotezę: konserwatyzm i liberalizm są gdzie indziej zakotwiczone. Konserwatyści kotwiczą w sobie, liberałowie kotwiczą w zmianie. Pojawia się w tym kontekście rola Boga, konserwatyści częściej są wierzący.
Stawiam kolejną hipotezę: wiara w boga jest pierwotnym instynktem. Dlaczego? W czasach przednaukowych wiara w boga dostarczała odpowiedzi na egzystencjalne pytania. Religia natomiast była i jest systemem wychowania.
To pytanie fundamentalne jest bardzo praktyczne. Czy kotwiczenie w sobie jest społecznie korzystne? Czy kotwiczenie w zmianie jest społecznie korzystne?
Kotwiczenie w sobie realizuje nasz egoizm, wybieramy rozwiązania najlepsze dla nas. Kotwiczenie w zmianie walczy z nudą, wybieramy, by uciec od przeszłości.
Nie uznaję za dobre ani bycie konserwatystą, ani bycie liberałem. Osoby świadome, wewnętrznie wolne skłaniam do głosowania na centrum, tam wyborcy wybierają rozwiązania. Wybór rozwiązań jest podejściem optymalnym. Nie oddajemy głosu na egoizm partyjny, ale wynajmujemy realizatora popieranych rozwiązań.