Oświecenie. Postulaty. Cz. 5

  1. Oświecenie a niepokój. Niepokój nas zalewa, toniemy. Niepokój nas zniewala. Ja mam heurystykę, która w moim przypadku działa. Wyobrażam sobie najgorszą ewentualność, oswajam się z nią, uzmysławiam sobie, że dam sobie z nią radę przygotowując scenariusze działań i tak uwalniam się od niepokoju i mogę wrócić do doświadczania Teraz. Najgorsze są niewiedza i bezradność. Temat jest o oświeceniu. Oświecenie buduje dystans do JA, a dzięki dystansowi rzadziej doświadczamy niepokoju.
  2. Oświecenie a zagrożenie/bezpieczeństwo. Wiele zagrożeń wysyła sygnały przed wystąpieniem. Pada deszcz, rośnie poziom wody w zbiornikach retencyjny i bach pojawia się powódź. Nauczyliśmy się pewne zagrożenia przewidywać. Przygotowujemy infrastrukturę bezpieczeństwa. Często rozwiązania są skutkiem wyciągnięcia wniosków z popełnionych błędów. Jaki wgląd w tym kontekście niesie oświecenie. Widzimy to co jest, więc widzimy sygnały poprzedzające i możemy się zabezpieczyć.
  3. Oświecenie a życie codzienne. Wielu mówi: ja nie mam czasu na świadomość, muszę działać… i działają na ślepo. Oświecenie to szerokie otwarcie oczu, to obejmowanie światłem uwagi otoczenia i samego siebie.
  4. Oświecenie a odpowiedzialność. Od odpowiedzialności uciekają ludzie słabi. Oświecenie to również kontakt ze sobą, świadomość pełnionych ról. Oświecenie to świadomość konsekwencji, nie tylko tych bezpośrednich. Postuluję, że człowiek świadomy nie może być nieodpowiedzialny. Nie wiem skąd ten postulat, mam przeczucie, że jest poprawny.
  5. Oświecenie a tożsamość. Każdy człowiek posiada, jest ubrany, w tożsamość. Większość osób ogranicza swoją tożsamość do stwierdzeń określających ich role w świecie: jestem matką, jestem urzędnikiem, jestem lewicowcem, prawicowcem. Odsyłam do PSTeorii, tam zdefiniowałam tożsamość. Tożsamość jest bogatsza niż pełnione role. Oświecenie ujawnia tożsamość.
  6. Oświecenie a cele. Cel zniewala, cel ukierunkowuje, zrealizowanie celu określamy mianem sukcesu. Oświecenie uwalnia od zniewolenia celem. Dalej mamy cele, ale człowiek oświecony wybiera kiedy obranego celu nie realizować, bo pojawia się ważniejszy cel. Oświecony człowiek wzbogaca swoją skrzynkę narzędziową, dobiera narzędzia do wyzwań.
  7. Oświecenie a przymus. Są dwie klasy przymusu: nienegocjowalny i negocjowalny. Człowiek nieoświecony ich nie rozróżnia, każdy przymus traktuje jako nienegocjowalny.
  8. Oświecenie a potencjał. Tu pojawia się istotny postulat: oświecenie ujawnia potencjał. Ale nie tylko. Oświecenie ujawnia kiedy i jakie narzędzie samozarządzania stosować, jak je stosować. Wykorzystania narzędzi można się wyuczyć. Oświecenie to samopoznanie, wiemy co i jak na nas działa.
  9. Oświecenie a wiedza. Człowiek oświecony w sposób naturalny staje się badaczem w przestrzeni kontaktu. Nie jest oświecony poza przestrzenią kontaktu. Wiedzę budują badacze, popularyzatorzy i nauczyciele ją szerzą.
  10. Oświecenie a pamięć. Jesteśmy niewolnikami pamięci. Pojawia mi się hipoteza: człowiek oświecony przestaje być zniewolony pamięcią, jest uważny w Teraz, a do pamięci sięga, gdy potrzebuje. Mamy narzędzia i zasoby na półkach naszych magazynów. Sięgamy tylko w razie potrzeby. Pamięć przez swoją skojarzeniową naturę nam się stale narzuca.

Dodaj komentarz