Potencjał. Historia powstania. Cz. 5

Poniedziałek. Jestem zaskoczona swoją zdolnością rozwijania postulatów. Nie było nic, a tu po krótkiej inkubacji słów-nasion w ciszy pojawiają się głębokie stwierdzenia.

Nie jestem w stanie napisać więcej postulatów niż kilka. Zatem nie mam w podświadomości gotowców, ja je tworzę. Ponieważ te stwierdzenia są holistyczne, szybko wyczerpują zasoby i nie jestem w stanie napisać więcej niż średnio 5. Czym są postulaty? Opisem prawidłowości. Zatem zanurzona nieświadomie w świecie musiałam tych prawidłowości doświadczać poza świadomością. Świadomie nie wiem nic na ich temat. Dopiero je wyrywam z podświadomości. Niewiele osób tak potrafi. Zatem co mi daje przewagę poznawczą? Nie wiem. Mam te same mechanizmy wnioskowania, co każdy. Mam wysoko wyspecjalizowane mechanizmy kreacji. Ludzie zapoznają się z odkryciami innych, rzadko sami czerpią z intuicji. Mam wysoko rozwinięte mechanizmy abstrahowania. Każda teoria jest opisem abstrakcyjnym. Tu się kryje odpowiedź. Spotykam świat konkretny, jak każdy. Moja podświadomość wychwytuje relacje. Abstrahowanie jest mechanizmem oszczędzania. Nie zapamiętuję konkretów tylko wyabstrahowane klasy. Pamiętam mniej informacji, tworzę modele zgodne z większą ilością zjawisk. Zatem moją przewagą poznawczą obok intuicji jest zdolność abstrahowania i kreacji modeli, teorii. To stwierdzenie wcześniej nie istniało, ja je teraz odkryłam. Pojawia się kolejne, ciekawe pytanie: jak ja odkrywam nowe prawidłowości? Wsłuchuję się w ciszę, po zasianiu słów-nasion. Zatem mam rozwinięte mechanizmy kreacji „historii” na zadany przez słowa-nasiona temat. Historii zgodnych z rzeczywistością. Pojawia mi się stwierdzenie: mamy umysły skojarzeniowe, zatem tworzymy historie (modele) na bazie wzbudzonych skojarzeń. Umysł holistyczny wzbudza więcej skojarzeń, więc historie-modele muszą być zgodne w większą ilością danych, a to sprzyja prawidłowości modeli.

Historie abstrakcyjne – to jest klucz do tworzenia teorii. Mechanizm tworzenia teorii bazuje na dwóch posiadanych przez wszystkich umiejętnościach: abstrahowaniu i opowiadaniu historii. Musimy mieć bohaterów: pojęcia strukturalne, musimy mieć fabułę: opis procesów. Proszę zauważyć, że w tej propozycji nie ma niczego niedostępnego innym. Najtrudniejsza w tworzeniu teorii jest cisza i intuicyjne wglądy. Tego można się nauczyć. Ja, gdy badam, jestem obok. Badacz towarzyszy.

Piszę z przerwami po kilka postulatów. Mój umysł musi odpocząć, by napisać kolejne. Postuluję, że nie jestem w stanie napisać zdecydowanie innych postulatów. Napisane są zgodne z innymi sieciowo, więc inne nie byłyby zgodne. Skąd biorę wiedzę, którą notuję w postulatach lub definicjach? Nie od innych, nie czytam cudzych tekstów, nie rozmawiam, nie oglądam. Postuluję, że umysł posiada procesy, które dopasowują wnioski do wiedzy i do doświadczeń. Wnioski poszerzają wiedzę i pozwalają na dołączanie kolejnych. Funkcjonujemy w strukturach, nasza podświadomość uczy się tych struktur, którą gromadzi w wiedzy niejawnej. Intuicja uwalnia wiedzę niejawną. Postawię hipotezę, że bycie świadomym sprzyja gromadzeniu wiedzy niejawnej. Nie mam dowodów. Ludzie są uwikłani w życie, działają na autopilocie, świadomie rozwiązują problemy, są w nich zanurzeni. Jest jeszcze trzeci stan: świadoma obecność towarzysząca. Nie jesteśmy uwikłani, jesteśmy obok, doświadczamy. Ten stan pozwala gromadzić i weryfikować wiedzę, wbudowywać ją w struktury. Kiedyś żyły wiedźmy, mądre kobiety, obecne w życiu społeczności choć żyjące na uboczu. Teraz nie ma ludzi żyjących na uboczu. Wszyscy chcą być ważni, panuje w świecie zachodnim indywidualizm. Każdy ma swój kawałek życia na własność. Nasz głód wiedzy karmimy plotką, nie badamy zasadności stwierdzeń. Ja realizuję postawę badacza, obserwuję, słucham, wyciągam wnioski. Nie bronię swoich racji, bo moje postrzeganie podlega ustawicznemu doskonaleniu. Nie przyjmuję cudzych racji, gdy są sprzeczne z moją wiedzą niejawną, trudno innym zmienić moje przekonania, gdyż stanowią one powiązane struktury. Niedoskonałe stwierdzenia mi zgrzytają, powodują odczuwany dyskomfort. Aby unikać dyskomfortu poprawiam. Ludzie są nastawieni na odpowiedzi, zadowala ich pierwsza, żyją w pośpiechu. Ja nie szukam odpowiedzi, ja buduję modele-teorie, tworzę abstrakcyjne historie. Moja aktywność badawcza trwa prawie 18 lat. Poszerzam wiedzę niejawną i ją doskonalę. Dlatego potrafię obecnie w ciągu kilku, kilkunastu dni stworzyć małą teorię. Ona jest we mnie, w mojej podświadomości w postaci pretreści. Ja je świadomie ujawniam.

Jestem ciekawa, czy moja wiedza zgromadzona w teoriach jest wiedzą czynną, czy jestem zdolna dawać odpowiedzi na cudze pytania. Nikt mi nie zadaje pytań, więc nie wiem. Moje pytania nie wykraczają poza moje skojarzenia, mam dla nich odpowiedzi.


Dodaj komentarz