- Oświecenie a wymiana myśli. Oświecenie to otwarcie umysłu. To podążanie za znaczeniem.
- Oświecenie a inspiracja. Trudny postulat. Inspiracja wzbudza sieci poznawcze. Oświecenie jest czynną intuicją, pracuje na wzbudzonych sieciach. Pojawia się naturalne pytanie: czy inspiracja może wspierać osiągnięcie oświecenia? Moja odpowiedź na teraz brzmi: nie. Inspiracja to zniewolenie, zatopienie w umyśle skojarzeniowym. A oświecenie to czynne podążanie za tym co jest, dotykanie tego, co jest.
- Oświecenie a wola. Bez woli nakierowanej na osiągnięcie oświecenia nie osiągniemy oświecenia. Oświecenie to stan, który musimy wypracować. Wspiera ten stan uważność i świadomość. Oba te stany nie są naturalne, w rozumieniu powszechne.
- Oświecenie a sen. Większość ludzi śpi. Nie widzi tego co jest. Jest zanurzona w swoich myślotokach. Stwierdzenie przeczy potocznemu zrozumieniu snu. Sen w tym postulacie jest metaforą nieobecności w Teraz.
- Oświecenie a marionetka. Gdy dojrzewałam do pierwszego rozwodu (z moim byłym mężem rozwodziliśmy się dwa razy, pierwszy raz wniosek rozwodowy złożyłam ja, drugi raz on), uświadomiłam sobie, że jestem marionetką na emocjonalnych sznurkach. To było otwarcie umysłu. Uderzenie prawdy. Pierwszy krok do oświecenia. To nie była wiedza, to było doświadczenie.
- Oświecenie a wpływy. Oświecenie umożliwia zauważanie wpływów. Postawię hipotezę: czysta świadomość, wolna od znacznika JA doświadcza wpływów. Nie każdego wpływu może uniknąć, ale będąc świadoma może podjąć wybrane działania. Czysta świadomość nie reaguje, ale decyduje.
- Oświecenie a nazywanie. Potocznym błędem poznawczym jest przypisywanie nowym zjawiskom starych nazw, proces ten kończy poznawanie. Ja pozwalam pracować podświadomości, zanim cokolwiek nazwę. Każde odkrycie nazywam nowym pojęciem dwuskładnikowym: rzeczownik określa naturę bytu lub zjawiska a przymiotnik określa obszar występowania. Mnie nazwy nie warunkują.
- Oświecenie a ślepota poznawcza. To nie są pojęcia przeciwstawne. Ślepota poznawcza to ślizganie się po opakowaniu rzeczywistości. Opakowanie to płytki opis. Opis głęboki dotyka struktury. Oświecenie natomiast to kontakt niezapośredniczony wiedzą. To hipoteza.
- Oświecenie a elastyczność umysłu. Brak elastyczności umysłu, to lojalność pierwszym skojarzeniom, płytkim, niedawno używanym, nieadekwatnym. Skojarzenia to zawartość pamięci. Oświecenie to postrzeganie tego, co jest. Oświecenie jest blokowane przez narzucającą się zawartość pamięci. Elastyczność umysłu umożliwia wyjście poza ograniczenia liniowego umysłu świadomego. Myśl przepływa po alternatywach, wybierając tę najlepiej dopasowaną do potrzeb.
- Oświecenie a kreatywność/wyobraźnia. Jeśli za warunek konieczny oświecenia, uznamy łatwość budowania reprezentacji poznawczych napotkanych fenomenów, to uznamy, że kreatywność jest niezbędna. Kreatywność to stan umysłu, wyobraźnia to narzędzie tworzenia. Oświecenie nie korzysta z pamięci, a wymaga tworzenia reprezentacji napotkanej rzeczywistości.