Oświecenie. Postulaty. Cz. 7

  1. Oświecenie a zmęczenie. Zmęczenie wymusza pójście po linii najmniejszego oporu, czyli korzystanie z tego, co podsuwa pamięć.
  2. Oświecenie a niechęć. Człowiek oświecony musi tolerować niechęć, być od niej wolnym, choć jest ona obecna. Wolność rozumiem w tym kontekście jako podejmowanie decyzji, na które niechęć nie ma wpływu.
  3. Oświecenie a przepływ. Fundamentalny postulat. Zacznę od tego, że nie wiem. Zanurzę się w ciszy. Coś się pojawi. Przepływ to wolność od zniewolenia myślą, pozwalamy myślom przepływać w uważnej obserwacji umysłu. Oświecenie to czynna intuicja. Nie każda myśl jest intuicyjna, najczęściej doświadczamy myślotoków – bałaganu znaczeń. Zacznijmy od końca. Bez przepływu, uwalniania myśli nie będzie oświecenia. Nie będzie przestrzeni, w której ujawni się strzęp poznawczy, brama do podświadomości. Pokazał mi się warunek: musimy nauczyć się w myślotokach rozpoznawać strzępy intuicji. Ja mam smak poznawczy. Doznaję wartości pewnych urywków myśli i te zaraz zapisuję, bo natychmiast znikają. Osoba, która nie umie doświadczać smaku poznawczego musi zapisywać wszystko, co się pojawia. A potem w uważnej ciszy czytać zapisane strzępy. Wyczuwać różnicę w swoich reakcjach. Dzielić na grupy strzępy o takiej samej reakcji podświadomości. Zbadać, co elementy grupy mają wspólnego. Kluczem jest oswajanie swojej podświadomości, następnym krokiem będzie nauczenie się podążania za jej sygnałami.
  4. Oświecenie a głupota. Pojawia mi się zaskakujące pytanie: czy głupi człowiek może być oświecony. Przekorna odpowiedź brzmi: tak, głupi człowiek może być oświecony. Zacznijmy od zdefiniowania głupoty: głupotą można nazwać ograniczenia poznawcze skutkujące ubóstwem wypowiedzi i błędnymi decyzjami. A intuicja to chwytanie strzępów poznawczych ujawnianych z podświadomości. Głupota z intuicją się nie wyklucza. To są odrębne mechanizmy, prawdopodobnie w różnych obszarach mózgu. Hipoteza.
  5. Oświecenie a wiedza niejawna. Hipoteza: oświecenie to uzyskanie dostępu do wiedzy niejawnej. Nie tylko. To zdolność wzbogacania swojej wiedzy niejawnej. Oświecenie to wolność od iluzji. Postuluję, że wiedza niejawna jest wolna od iluzji, bo cały czas się akomoduje, więc się dopasowuje do nowych informacji.
  6. Oświecenie a błąd poznawczy. Błąd wynika z przypisania napotkanemu fenomenowi reprezentacji poznawczej bez dogłębnego rozpoznania. Oświecenie to widzenie tego, co jest. Bez rozpoznania. Dlaczego zatem pojawia się błąd? Człowiek nieoświecony pobiera reprezentacje z wiedzy jawnej, ograniczonej, wzbudzonej pierwszymi skojarzeniami. Skutecznej tylko w sytuacjach standardowych. Człowiek oświecony pobiera reprezentacje z wiedzy niejawnej, szeroko wzbudzonej. To hipoteza.
  7. Oświecenie a puszczanie myśli. Przeciętny człowiek towarzyszy swoim myślotokom. Jest przez nie porwany. Jeśli toniemy w jednym strumieniu, nie widzimy innych strumieni. Człowiek oświecony jest obecny. Patrzy z lotu ptaka na wszystkie strumienie. Puszcza myśli, by zrobić w świadomości miejsce dla kolejnych.
  8. Oświecenie a inspiracja. Pojawiło mi się rozróżnienie pomiędzy inspiracją, a bodźcem skojarzeniowym. Bodziec to cokolwiek, co wzbudza skojarzenia. Inspiracja wzbudza proces tworzenia. Jaki jest związek inspiracji z oświeceniem. Oświecenie, to widzenie tego, co jest. Hipoteza. Oświecenie to bieżące tworzenie reprezentacji dla napotkanych fenomenów, na bazie pretreści w pamięci niejawnej. Człowiek oświecony nie będzie oświecony w kosmologii, tylko w obszarze swojego doświadczenia. Hipoteza: człowiek oświecony ma bogatą wiedzę niejawną, ustawicznie ją wzbogaca w kontakcie. Zatem co przeszkadza człowiekowi nieoświeconemu we wzbogacaniu wiedzy niejawnej? Dyktat JA. Z aktywnym znacznikiem JA człowiek pobiera dane tylko takie, które niosą korzyść JA lub pozwalają uniknąć zagrożenia. Człowiek oświecony pobiera wszystko. Moment oświecenia nazwałabym wyłączeniem znacznika JA i uaktywnieniem wiedzy niejawnej.
  9. Oświecenie a światło uwagi. Ja jestem wrażliwa na zmiany poznawcze. Jak pojawia się treść, strzęp słów, które mają głębię, ja to wyczuwam. Ja kieruję światło uwagi na treści głębokie. Ludzie są niewolnikami emocji. Ja mam emocje wyłączone, jestem niewolnikiem poznania. Z wyboru.
  10. Oświecenie a poznanie. Postuluję, że oświecenie ma szerokość, obszar objęty światłem. Mnich ten obszar będzie miał węższy, bo nie doświadcza wielu zdarzeń osoby świeckiej. On się specjalizuje w życiu duchowym. Zatem poznanie zależy od przeżytych zdarzeń. Ja mam bardzo bogate doświadczenie, różnorodne, z czasów sprzed pracy badawczej. Teraz poświęcam mój czas na poznanie. Opublikuję kiedyś wywiad rzekę. Nie autobiografię, bo ja nie pamiętam przebiegu mojego życia, ja się nauczyłam na pamięć ważnych zdarzeń. I tymi ważnymi zdarzeniami będę się chciała podzielić.

Dodaj komentarz