Oświecenie. Postulaty. Cz. 8

  1. Oświecenie a Prawda. Oświecenie otwiera nas na Prawdę.
  2. Oświecenie a iluzja. Oświecenie uwalnia nas z iluzji.
  3. Oświecenie a uwodzenie. Zaskakujący zlepek słów? Mnie oświecenie uwiodło. Zakochałam się w tym stanie. Już nie chcę wracać do czasów bycia marionetką. Jeden warunek: musimy być wolni od narzuconych celów. Proszę zauważyć, że walczymy o rację, o poczucie słuszności. Głupota działa na nas jak płachta na byka. Głupi kierownik, a miałam takiego, to przekleństwo. Trzeba manipulować nim, by nie popełniał szkodliwych błędów, bo on nie przyzna racji, nie postąpi w zgodzie z radą. Pojawiło się pytanie: czy w korporacji warto być oświeconym? Jesteśmy trybikiem maszyny. Czy oświecenie nie jest w takiej sytuacji źródłem bólu? Tu pojawia się kolejne pytanie: czy oświecenie jest globalne, czy lokalne? Nie jestem mądra poza obszarem swojego doświadczenia. To by sugerowało, że oświecenie to pewien stan, w którym wchodzimy w kontakt z rzeczywistością i widzimy rzeczywistość taką, jaka jest. Nie zakłamaną iluzją. Ten stan jest korzystny w każdej sytuacji. Może w sytuacjach beznadziejnych musimy wierzyć w niebo albo w reinkarnację, by znaleźć sens dla bólu. Ale ta wiara nie wyklucza oświecenia.
  4. Oświecenie a rozpraszanie. Jak się wsłuchuję w ciszę, jestem skoncentrowana na swoim płótnie świadomości. Mnie natłok informacji i szumu rozprasza. Unikam takich sytuacji, szkoda mi energii i czasu. One są tracone bezpowrotnie. Człowiek oświecony dba o ciało jak o samochód. Musi być na chodzie. Ale to on decyduje gdzie jedzie, czym się zajmuje. Jest wolny od zniewoleń. To wymaga tolerowania dyskomfortu.
  5. Oświecenie a skojarzenia. Mamy umysły skojarzeniowe. Zatem ten postulat jest bardzo ciekawy. Nie wiem co napiszę. Ważna jest wolność od myślotoków i puszczanie myśli. Czyżby? Ja przecież powtarzam, że podążam za umysłem. Sprzeczność? Co jest poprawne? Skojarzenia głębokie wnikające z wiedzy niejawnej. Ja na nich pracuję.
  6. Oświecenie a bodziec. Marionetka reaguje automatycznie na bodźce, człowiek świadomy wybiera reakcję.
  7. Oświecenie a opinie innych. Pojawiło mi skojarzenie: być ponad opiniami. Mało osób toleruje sprzeczne ze swoimi opinie. Ja podążam za słusznością. Nie mam opinii. Ja tworzę wypowiedzi na bieżąco. Opinie się posiada i przywołuje z pamięci.
  8. Oświecenie a społeczny dowód słuszności. Naciągany zlepek słów. Taki na siłę. Nie wyrwany z głębi. Człowiek oświecony jest wolny od społecznych opinii. Szuka potwierdzenia w rzeczywistości i w sobie, a nie w innych.
  9. Oświecenie a czystość myślenia. Ostatnio rozmawiałam z siostrą. Ona powtarzała to, co usłyszała w TV i internecie. Ja nie pamiętam, więc nie powtarzam. Ja każdy komunikat modyfikuję, by pasował do mojej wiedzy niejawnej. Czy zeszłam z tematu? Szukam inspiracji, by temat rozwinąć, podążam za umysłem. Czystość myślenia. Trudne pojęcie. Zacznijmy od końca: czym jest brudne myślenie (nie w obszarze erotyki)? Brudne myślenie jest przeładowane stwierdzeniami emocjonalnymi. To nie poznanie jest celem, a rozładowanie emocji. Zatem pojawia się pierwszy postulat: czyste myślenie jest wolne od emocji. Drugi postulat wydaje się nieoczywisty: czyste myślenie nie jest reakcją na bodźce. Ale bez inspiracji nie będzie przepływu. Inspirację wybieramy, na bodźce jesteśmy wystawieni, manipulowani. Wróćmy do oświecenia. Nie jest reakcją, nie jest rozładowaniem napięć. Jest kontaktem niezapośredniczonym pojęciami i wiedzą. Oświecenie towarzyszy zmianie.
  10. Co daje oświecenie? Wolność. Nawet nie poczucie wolności, ale wolność od JA. Człowiek wolny od JA ma dystans do siebie. Ataki i oceny innych go nie poruszają. Przestaje być marionetką na sznurkach emocji.

Dodaj komentarz