Biała kartka papieru
przestrzenie nie odkryte
wolność słowa jak kropla drążąca skałę
stwarza świat na nowo
Cisza
zgiełk myśli milknie
pojawia się nowe niedostępne
powszedniości zdarzeń
Krzyczy człowiek
papierowymi słowami
rozmawia ze wszystkimi
którzy chcą słuchać
Słowa wyrysowują
w przestrzeni znaczeń
światy nie poznawane
szkiełkiem ni okiem
Słowa zatrzymują w kadrze
chwile
uczucia
znaczenia
pomijane w natłoku myśli
Powstaje wiersz
nowy świat
w który ucieka świadomość
Alternatywne przestrzenie
zamyślenie
marzenie
cierpienie
radość
I ta codzienność
tak powszednia
tak zwykła
Diamenty słów
zatopione w poezji
przetrwają wieki
czekając