Ja jestem uwarunkowana jak pies Pawłowa, w pewnych warunkach uwalniam treści podświadome. Korzystam z rutyny. Rutyna pozwala nie ponosić kosztów transakcyjnych. Ale uwarunkowanie jak i rutyna dotyczy tylko warunków zewnętrznych. Warunki wewnętrzne to cisza emocjonalna i myślowa i moje wsłuchiwanie się w siebie. W mojej pracy badawczej podążam za umysłem. Każdy temat ma swoją własną ścieżkę rozwoju, swoją własną inspirację. Ja na początku nie wiem, więc dlaczego mam ciągły dostęp do inspiracji? Prowadzę badania od ponad 20 lat, robię tylko kilkudniowe przerwy urlopowe, by odbudować zasoby. Ja nie mam problemu z inspiracją, ja mam problem z ograniczonością zasobów. Zatem, co jest kluczem do mojej inspiracji? Nie wiem. Szukam. Postuluję, że są pojęcia płytkie i głębokie, pojęcia strukturalne i opisowe. Czytam wiersze (one często wypływają z podświadomości autora), przeglądam portale informacyjne, rozmawiam na Facebooku z moimi czytelnikami. Spotykam słowa pochodzące z zewnątrz. Słowa głębokie i strukturalne mają smak poznawczy, łowią w mojej podświadomości skojarzone sieci. Jak mam złowioną sieć, mam materiał do badań.