Dezinformacja i narracje. Historia powstania. Cz. 1

Pomysły

  1. Żądajmy naukowych źródeł głoszonych twierdzeń, żądajmy opinii naukowców, którzy opublikowali swoje teorie. Cenne spostrzeżenia mają dużą ilość cytowań. To jest obiektywne narzędzie. Część naukowców może się sprzedać. Dla pieniędzy, dla pozycji zawodowej, dla władzy głosić stwierdzenia służące władzy. Są oni osamotnieni w środowisku w swoich opiniach. Nie można każdego kupić stanowiskiem, które jest jedno.
  2. Oglądajmy różne programy opinii i informacyjne w mediach popierających przeciwne strony politycznego sporu. Prawda jest poza głoszonymi opiniami, nie pośrodku. To podejście nie da nam wglądu w prawdę, uzyskamy wgląd w kłamstwo.

Historia powstania

Temat uważam za kolosalnie ważny. Gdy PIS był u władzy unikałam polityki, bo wypowiedzi polityków sprawiały mi fizyczny ból. Fałsz mnie boli, omijam w książkach i filmach fragmenty z oszustwami. Nie chodzi o pojedyncze stwierdzenia, których prawdziwości nie jestem w stanie zweryfikować, chodzi o narracje.

Metoda tworzenia tego tekstu w pierwszym podejściu obejmowała 3 etapy: uwalnianie słów kluczy, opisanie ich i poprawę całości w kontekście. Dopiero teraz dojrzałam do wyłonienia definicji. W tym rozdziale podejdę niestandardowo: sprawdzę definicje słownikowe, by się zainspirować i uwolnię swoje definicje z perspektywy holistycznej, definicje strukturalne, fragmenty strukturalnej mapy poznawczej. Na ten moment nie wiem, czy moje definicje będą się różnić od słownikowych. Będą spójne z moją wiedzą niejawną. Zaślepienie twardego elektoratu ujawnia konieczność zbadania tego tematu. Ludzie nie wiedzą, że dają się oszukiwać. Ostatnio czytałam artykuł w Internecie, że starsi ludzie zaczynają gorzej funkcjonować poznawczo. Banał, który potwierdza przyczyny konserwatyzmu ludzi starszych: oni nie mają możliwości poznawczych nadążania za zmianami, boją się nowego. Głosują na konserwatystów. Społeczeństwo się starzeje, pojawia się uzasadnione pytanie, czy konserwatyzm w krajach o przewadze starych obywateli będzie zdominowany przez konserwatystów? Ludzie są lojalni, nie zmienią frontu, jeśli nie będą zaskakiwani. Osobom z mniejszymi umiejętnościami poznawczymi trzeba wolno, wielokrotnie tłumaczyć potrzebę zmian językiem na ich poziomie.

Definicja jest narzędziem poznawczym. Odpowiada na pytanie CO lub JAK. Moje definicje mogą się różnić w różnych książkach i rozdziałach. Prezentowane treści nie są jeszcze formułowane na poziomie podręczników. To zapis procesu badawczego. Definicje ujęte w PSTeorii są na najwyższym poziomie abstrakcji. W teoriach konkretnych prezentuję definicje kontekstowe. Musi być spełniony warunek: definicja kontekstowa nie może być sprzeczna z definicją z Panstrukturalnej Teorii Wszystkiego, która obejmuje wszystkie klasy. Definicja kontekstowa obejmuje jedną klasę. Część z definicji tego rozdziału wystąpiła w rozdziale o prawdzie. Prawda i dezinformacja to różne konteksty, więc definicje kontekstowe mogą się różnić. Podejmę się trudnego zadania porównania tych definicji i ich ponownego sformułowania w ramach kontekstów. Przypomnę: pracuję metodą tworzenia przybliżeń, granicą ciągu przybliżeń jest pojęcie idealne. W niektórych rozdziałach nie doszłam do poziomu idealnego, zatrzymałam się na przybliżeniu.

Założenia

    1. Każda propaganda przekazuje fakty i pseudofakty.
    2. Dominuje potoczna definicja prawdy, którą w mojej teorii nazywam niekłamstwem.
    3. Tylko szeroka wiedza w temacie pozwala na weryfikację niesprzeczności narracji z prawdą, stąd skazani jesteśmy na autorytety. Sytuacja ta umożliwia dezinformację szerzoną przez uznawane autorytety.

    Dodaj komentarz