Dezinformacja i narracje. Postulaty. Cz. 8

  1. Propagandyści oceniają, obwiniają, odzierają z szacunku, wzbudzają emocje, by wyłączyć rozsądek. Przekaz konkretny nie porywa, ale jesteśmy wolni od emocji i nie tracimy zdrowego rozsądku, mamy większy potencjał weryfikacji prawdy. W świecie realnym, człowiek jest uwikłany w sytuację, której przyczyn jest wiele. W dojrzałym społeczeństwie nie mówimy o winie, nie ustalamy kozłów ofiarnych, mówimy o odpowiedzialności. Podejście to jest konstruktywne, bo pozwala zabezpieczyć się na przyszłość. Obarczanie winą uwalnia napięcie, nie jest konstruktywne, bo osoba obwiniana się broni, cała rozmowa jest pełna emocji, więc pozbawiona rozsądku. Aby zachęcić ludzi do słuchania merytorycznych argumentów, musimy działać na dwóch poziomach: przygotować prosty w formie, przekonujący przekaz i przedstawić korzyści proponowanych działań i koszty ich zaniechania. Korzyści i koszty mają w naturze wzbudzanie emocji, dzięki czemu nasz przekaz zostanie lepiej zapamiętany. Postuluję, że wówczas nie wyłączamy rozsądku, bo dbanie o korzyści i zabezpieczanie kosztów jest działaniem racjonalnym.
  2. Narzędzia manipulatora: agent niemiecki, sługus banków. Dezinformator używa pojęć odzierających z godności i nawiązuje do powszechnie uznawanych „wrogów”. Łączy nazwisko przeciwnika z nieakceptowaną sytuacją. Ponieważ wzbudza emocje wyłączające rozsądek, nie musi martwić się o zgodność z prawdą, której porwany emocjonalnie słuchacz nie będzie w stanie zweryfikować.
  3. Argumentacja „za czymś” ma słabszy wpływ od argumentacji „przeciw czemuś” (wynikającej z potrzeby bezpieczeństwa). Jednak wyłącza aktywne podziały, otwiera przestrzeń szukania rozwiązań. Przykład. Jesteśmy przeciwni migracji. Jesteśmy za ochroną naszej tożsamości kulturowej, jesteśmy za miejscami pracy, jesteśmy za spokojem na ulicach, jesteśmy za zmniejszeniem liczby przestępstw. Argumentacja za zmusza do formułowania konkretów, które stymulują proces szukania rozwiązań.
  4. Ujawnianie korzyści i kosztów: finansowych, środowiskowych, społecznych w czasie i przestrzeni.
  5. Zestawianie sprzecznych wypowiedzi manipulatora. Kiedyś skłamał, więc nie jest w pełni wiarygodny. Włączamy krytycyzm w stosunku do prezentowanych treści.
  6. Mechanizm porównań. Narracja bazuje na porównaniach. Poznajemy w kontekście i narracja narzuca kontekst, który sprzyja znaczeniom wspierającym cele narratora.
  7. Bezmyślność oceny. Narracja daje gotowce. Nie lubimy myśleć. Lubimy czuć się dobrze, dlatego slogany tak nas porywają: wolni Polacy, obrońcy demokracji. Kto nie chciałby być taką osobą. Nie zauważamy tego, że cele narratora nie mają wiele wspólnego ze sloganami.
  8. Intencja narracji zawsze jest ukryta. Musi być ukryta, bo nikt nie chce być manipulowany.
  9. Choroba szczerości. Jesteśmy istotami emocjonalnymi. Jesteśmy osobami nieidealnymi. Szczere opinie uderzają celnie w nasze kompleksy i reagujemy emocjonalnie, zaślepieni. Dlatego dyplomacja posługuje się białym kłamstwem. Nie jest to propaganda tylko dbanie o samopoczucie rozmówcy.
  10. Wrażliwość na kłamstwo. Niestety kłamstwo nie ma smaku. Dobry kłamca kontroluje mimikę. Argumenty niestety można dobrać tak, by potwierdzały wybraną tezę. Reagujemy na komunikaty sprzeczne z wyznawanymi opiniami. Gdy jesteśmy karmieni propagandą, prawda odczuwana jest jako dyskomfort, więc nie bronimy prawdy tylko zakorzenionej narracji.
  11. Warunki przyjęcia narracji. To jest ważny punkt. Ujawnienie tych warunków otworzy przestrzeń dla zmniejszania skuteczności propagandy. Oto one:
    • ograniczony dostęp do informacji,
    • zamknięcie w bańce poznawczej,
    • nieefektywny aparat poznawczy (większość społeczeństwa),
    • brak czasu na badanie prawdziwości stwierdzeń (prawie wszyscy),
    • wzbudzanie emocji, które wyłączają rozsądek,
    • budowanie iluzji zgody ze słuchaczem (wypowiadamy opinie prawdziwe, by kupić zgodę słuchaczy, przemycamy opinie nieprawdziwe, których słuchacz nie może sprawdzić),
    • powtarzanie tych samych opinii przez różne „autorytety”.
  12. Warunki odrzucenia narracji. Mamy zdolność porównywania tylko 2 opcji na raz. Zatem, aby nadwyrężyć fundamenty, na których zbudowana jest narracja, musimy do każdego argumentu narratora ujawnić kontrargument. Nie możemy negatywnie oceniać słuchacza, wypominać mu głupoty. Wystarczy, że powiemy prawdę: słuchacz nie miał dostępu do pełnej informacji. Warto wskazywać błędy obu stron sceny politycznej, pilnować obiektywności. Jeśli nawet nie przekonamy słuchaczy, będziemy uczciwi wobec siebie.
  13. Unikanie pustki poznawczej. Przyjmowanie bezkrytyczne narracji ma źródło w dyskomforcie spowodowanym przez brak opinii w danym temacie. Mało osób dyskomfort braku opinii toleruje. Stwierdzenie Sokratesa: „wiem, że nic nie wiem ” jest niestety mało powszechne. My się wstydzimy, gdy nie wiemy, my jesteśmy bezbronni, gdy nie wiemy, my się czujemy mało ważni, gdy nie wiemy.

Dodaj komentarz