- Doskonała samotność jest pełnym kontaktem z sobą, którego nie zakłócają żadne bodźce. Ludzie uciekają od siebie w kontakt z Innym. Powodem jest dystans. Kiedy nauczymy się dystansu do siebie, samotność przestaje boleć, staje się obserwacją wewnętrznego mikrokosmosu.
- Cierpimy, gdy wpływy świata uznajemy za ataki. Cierpienie jest niekorzystne, utrudnia słuszne działania. Wystarczy nie brać wszystkiego do siebie, by doświadczać mniej bólu.
- Często nie dostrzegamy tego, w czym jesteśmy zanurzeni, musimy nabrać dystansu, by to dostrzec. Czasem warto poprosić zaufanych ludzi o opinie o sobie, krytycznie na nie spojrzeć i wydobyć sedno.
- Kiedy jesteśmy wrażliwi, trudności szarpią nasze nerwy. Nie mamy szans zbadać zagadnienia, które sprawia nam ból. Kiedy nabierzemy dystansu, stanie się ono dla nas emocjonalnie obojętne, możemy przyjrzeć się mu dokładnie i podjąć właściwe kroki. Bez dystansu będziemy unikać raniących spraw. Możemy zastosować sztuczkę psychiczną: bolesną sprawę opisać na kartkach papieru, co pozwoli ją uczynić sprawą zewnętrzną dla nas. Badamy wówczas tekst, nie badamy swojego wnętrza, które sprawia ból.
- Jeśli życie traktujesz jako grę, zdobywasz potrzebny dystans, emocje rzadziej tobą sterują. Każda rola w tej grze zwanej życiem ma swój obszar odpowiedzialności, graj według uczciwych zasad.
- Kompetencje emocjonalne są zbiorem umiejętności obejmujących zarządzanie emocjami. Mistrz umie rozpoznawać emocje, wzbudzać je i wygaszać oraz sterować ich natężeniem.
- Bliskość otwiera nas na miłość i na ból. To co wcześniej było na dystans, zaczyna nas ranić.
- Wraz z dorastaniem kształtujemy JA, gdyż wspiera nas w realizacji potrzeb. Problem pojawia się wtedy, gdy tracimy dystans do JA i zaczynamy postrzegać zniekształcony przez perspektywę JA świat.
- Tylko dystans do JA pozwoli nam się uwolnić ze sznurków marionetki. Ludzie grający na emocjach stracą swoją władzę.
- Współczucie i przebaczenie dla siebie przynoszą wolność od wewnętrznych uników i nacisków. Wolni nie musimy uciekać, ani walczyć, możemy pozwolić sobie podążać za sercem.