- Tożsamość a wolność. Bardzo ważny temat. Wyjdźmy od sytuacji braku tożsamości, braku zakorzenienia. Nie mamy, lub nie znamy swojego miejsca w świecie. Teoretycznie możemy wszystko, praktycznie nie mamy wewnętrznej zgodności. Ludzie o ugruntowanej tożsamości mają ograniczoną wolność, ale mają w trakcie jej realizowania silne poczucie wolności. Poczucie wolności realizuje się w działaniach zgodnych z tożsamością. Postuluję, że bez tożsamości wolne wybory nie skutkują poczuciem wolności.
- Wsparcie tożsamości w realizowaniu misji. Są trzy klasy ludzi: 1) działający zgodnie z regułą „kija i marchewki”, 2) ulegający kaprysom i słabościom, 3) realizujący misję. Pierwsza grupa to ludzie rozsądni, ale bez wielkich marzeń, druga grupa to ludzie słabi, nałogowcy. Tylko trzecia grupa kształtuje rozwój. Marzy i spełnia marzenia. Misja jest wielkim marzeniem, niosącym światu wielkie, dobre zmiany. To ludzie realizujący misję zapisują się w historii cywilizacji. Czym się różni misja od marzenia? Misja jest rodzajem wybranego przymusu, wszystko jej podporządkowujemy. Dla niej rezygnujemy z wielu przyjemności i celów. Misja jest skanalizowaniem wszelkich zasobów w realizacji wielkiej zmiany. Marzenie jest początkiem, daje przestrzeń do planowania działań uznawanych początkowo za nierealne.
- Tożsamość a potwierdzenie. Szukamy potwierdzeń. Korzystamy z mądrości tłumu, korzystamy z mądrości uznawanych autorytetów. Potwierdzenie pozwala nam zostawić temat jako dobrze zrealizowany. Bez tożsamości nie uzyskamy wewnętrznego potwierdzenia, którego brak będzie utrzymywał nas w stanie zwątpienia.
- Tożsamość a poczucie słuszności. Poczucie słuszności jest narzędziem ludzi dojrzałych, kierujących się zdrowym rozsądkiem. To nie emocje potwierdzają wybór, a wewnętrzna zgodność. To sugeruje, że tylko osoby z doświadczeniem korzystają z poczucia słuszności, mają materiał do porównań. Zatem nie oczekujmy od dzieci działań słusznych.
- Tożsamość a strach. Kiedy walą się fundamenty naszej tożsamości tracimy poczucie bezpieczeństwa, pojawia się strach. Jesteśmy uwarunkowani do działania w sieciach społecznych. Tożsamość, miejsce w świecie, jest konieczna dla naszego dobrostanu i dobrego samopoczucia.
- Tożsamość a wola. Bardzo wartościowy temat. Ja obecnie twierdzę, że woli nie ma, istnieje tylko „brak woli”, który odczuwamy, który blokuje działanie. Zbadajmy temat od końca: odczuwamy brak woli, bo nasza tożsamość jest labilna. Nie wiem, szukam. To podejście sugerowałoby związek braku woli z chorobą tożsamości. Wydaje się to podejście błędne, bo tożsamość dotyczy wielkich decyzji, a brak woli ujawnia się w tych małych (rezygnacja z czekolady). Zatem kierunek błędny. Mylę się, ale otworzyłam się na nieoczekiwane związki. Tożsamość wspiera wolę, której nie ma. Błądzę. Muszę zrobić przerwę. Zresetować umysł. Temat ma smak poznawczy, więc powinnam mieć zdolność jego rozwinięcia. Wróciłam, czytam akapit. Wola a tożsamość. Zgodność wewnętrzna zamiast woli. Zgodność z tożsamością i zgodność z innymi zjawiskami. Jeśli odczuwamy zgodność to działamy, przy niezgodności odczuwamy blokadę. Może nie ma woli a jest tylko zgodność. Doszłam tam, gdzie nie podejrzewałam, podążałam za umysłem.
- Tożsamość a interes. Pomysł z tramwaju. Interes, czyli korzyść w relacji. Tożsamość jako zjawisko powinna być egoistyczna, powinna rządzić. W przeciwnym razie zaniknie. Zatem, aby dbać o tożsamość, musimy dbać o interesy tożsamości. Tożsamość musi się potwierdzać. Potwierdza się w walce lub w realizacji interesów. Nie piszę tu o potrzebach, wystarczą interesy. Chodzi o to, by w aktywnej relacji tożsamość była podmiotem. Proszę zauważyć, że wychodzę z innego zagadnienia, do innego dochodzę. I to nie jest błąd, to chwytanie przepływu.
- Tożsamość a osobowość. Osobowość to nasz interface ze światem, nasze nawyki, zachowania, reakcje. Postuluję, że na kształt osobowości, z wzajemnością, będzie miała wpływ tożsamość. Jak się zachowujemy, tak się utrwalamy, a nasza utrwalona postać ma wpływ na zachowania. Tożsamość to miejsce w świecie. Oczywiste wydaje się stwierdzenie, że każde miejsce w świecie wymaga dopasowanych zachowań, aby osoba była skuteczna.
- Tożsamość a tendencja. Tu także wpływ jest dwukierunkowy. Tożsamość wpływa na powtarzalność zachowań, więc kształtuje tendencję. Zachowania zgodne z tendencją utrwalają tożsamość przez wpływ na kształt relacji.
- Tożsamość a świadomość. Tożsamość działa podświadomie. Dlatego jest taka cenna, bo nie wymaga kosztownej energetycznie świadomości, działa w tle innych zachowań, więc nie przeszkadza, a ukierunkowuje i wspiera decyzje.