Wsparcie. Historia powstania. Cz. 1

Historia powstania

    Szukałam pozytywnego tematu, który ma potencjał wsparcia. Pojawiło się słowo: wsparcie. Nie przewidywałam dużo tekstu. Chciałam napisać tekst o wartości dźwigni, która zwielokrotni nasz potencjał. W wersji pierwszej był to blok tekstu złożony ze swobodnych skojarzeń obecnie ujęty w rozdział „Wstępny tekst”. Nie wierzyłam, że uda mi się zrobić z tego zagadnienia teorię. Pracowałam z przerwami. Pojawiały się nowe pomysły. Uchwyciłam przepływ i oprócz tekstu wprowadzającego pojawiły się pomysły na wartościowe postulaty. Każdy tytuł aktywizuje kontekst, w którym mogę badać związki pojęcia z tytułu z powiązanymi pojęciami. Obecnie po kilku dniach przerwy mam przeczucie, że uda mi się wykreować teorię wsparcia. Mając postulaty łatwo wyłuskać z zagadnienia głównych bohaterów, pojęcia strukturalne teorii. Gdy mam postulaty i pojęcia strukturalne, definicje pojawiają się u mnie niemal automatycznie. Zawsze zaczynam nową teorię od tytułu. Potem wypisuję głównych bohaterów, albo wychwytuję związki zapisywane w postaci: wsparcie a inspiracja. Związki rozbudowuję w postulaty. Gdy mam postulaty, definicje uzupełniam automatycznie. Definicja jest końcową puzzlą układanki, zgodną z innymi definicjami, zgodną z postulatami. Nie mam wątpliwości dotyczących postaci definicji. Końcowa puzzla ma tylko jeden dopasowany do reszty kształt. Pojawiło mi się spostrzeżenie, że pojęcia, które są tytułami teorii mają wyższy ciężar gatunkowy niż składniki teorii. Są wędkami skojarzeniowymi w procesie tworzenia. Ale w strukturach poznawczych stanowią odrębną, wyższą klasę. Nie mam teraz skojarzeń na temat tej klasy. To spostrzeżenie jest świeże. Ale patrząc na dwa tytuły teorii: potencjał, wsparcie, zauważam, że to nadklasy gromadzące wiele zróżnicowanych składowych. Na razie nie mam pomysłu na ich definicję. Pojawiła mi się myśl: tytuł nowej teorii musi mieć związek ze zmianą. Potencjał to uśpiona zmiana, wsparcie to aktywny inicjator zmian. Na razie ta definicja mi nie zgrzyta. Może rozwinę ją po sformułowaniu postulatów. Nie każde zamierzenie jestem w stanie zrealizować. Mój umysł w różnych zagadnieniach w różnym stopniu dojrzewa. Ostatnio bardzo dużo pracowałam, jestem zmęczona, wyciśnięta poznawczo jak cytryna.

    Szłam ulicą, moja myśl krążyła wokół wsparcia, uświadomiłam sobie, że dla większości pojęć strukturalnych, które pojawiają mi się jako inspiracja w badanym zagadnieniu potrafię wskazać związek. Zatem moja podświadomość zarejestrowała te związki, inspiracja tylko uaktywnia odpowiednią sieć poznawczą i mogę konkretne znaczenia uwolnić do świadomości. Wspomniane związki nie dotyczą dowolnych dwóch pojęć, tylko tych, które w badanym zagadnieniu pojawiają mi się na granicach świadomości. Zatem te pojęcia muszą być w mojej podświadomości powiązane, zatem muszą być powiązane w świecie, bo podświadomość tylko, jak lustro, odbija.

    Pojawiło mi się pytanie: dlaczego potencjał i wsparcie są żyznymi tematami? Nie poruszałam tych zagadnień w błyskach świadomości, a treść mi się falami wylewa z podświadomości. To coś więcej niż wędki skojarzeniowe, to konstrukty strukturalne wyższego rzędu. Konstrukt strukturalny wyższego rzędu to „pudełko”, w którym mieści się sieć złożona z bytów niższego rzędu. Pudełka wchodzą ze sobą w relacje.


    Dodaj komentarz