rozglądam się w tłumie
jak umiem
widzę pawia
co z godnością nosi
na sobie metki i ceny
co rozmową sklepową
się zabawia
widzę indyka
co puszy się
nadyma swoje ego
zaślepiony
o prawdę się potyka
widzę małpę
co intrygi i plotki
snuje
nikomu nie daruje
widzę lisa
co z uczciwością
się mija
czasem wychodzi z niego
ostra żmija
widzę osła
co zawsze rację ma
i ostatnie zdanie
nieomylności posła
widzę źrebaka
co bryka
nie uznając granic
co normy ma
za nic
widzę wronę
co kracze
wiecznie narzeka
ponuractwem ocieka
widzę pawiana
chlubiącego się stołkiem
cichcem przez podwładnych
zwanego matołkiem
widzę również barany
co pędzą by nadążyć za modą
co ich sprytni na sznurku
trendów wiodą
wreszcie widzę świnię
co swoim brakiem moralności
wszystko zafajda
sukces na masce
wewnątrz ciamajda
szukam człowieka
co humanizm na co dzień realizuje
schował się w tłumie
bo wilki na niego polują
rozglądam się w tłumie
jak umiem