jest skazany na życie
tuła się w bycie i niebycie
składa dni jak słowa
totalny bezsens, boli go głowa
życie go męczy
czasem bezprzytomnie
tańczy w kolorach tęczy
on pisze o mnie
składa słowa
wydarte z głębi
słowa składają się w zdania
tylko krzyk gołębi
zaburza ciszę
słowa płyną
nie słyszę
słowa znikają
jest tylko trwanie
w pełni jedności ze światem
jest tylko śmiech
jest tylko łkanie
jest tylko zachwyt nad kwiatem
zachwyt jest delikatny
jak lot motyli
choć światem rządzi pieniądz
poeta się nie myli