Mit wolnej woli

Prezentowana teoria jest antyteorią, czyli teorią o nieistnieniu. Pokrywanie holistyczne obszaru badanego pojęciami jest skuteczniejsze niż badanie jednego pojęcia. Definiowane pojęcia muszą być sieciowo zgodne. Nie ma woli, nie ma wolnej woli, jest motywacja, bezwola i brak przymusu. Zapraszam do dyskusji, by temat dalej rozwijać.

DEFINICJE

Bezwola – to stan niemożności podjęcia decyzji lub działań realizujących decyzję.

Motywacja – to cokolwiek, co wzbudza nasz potencjał realizujący działania.

Motywacja jednorazowa, decyzyjna – to to, co stoi za konkretnym wyborem.

Motywacja podtrzymująca – to motywacja pozwalająca kontynuować działania. Może się ona zmieniać. Gdy jedna się wyczerpie, uruchamiamy kolejną.

Duchowość – to droga uwalniania się spod dyktatu JA.

Przymus – to każdy układ warunków, w których nie ma wyboru.

POSTULATY

  1. Cel, kierunek, czy sposób postępowania? Co wybrać? Jesteśmy zafiksowani na celach. Jak realizujemy cele, to zgodnie z powszechną opinią, jesteśmy skuteczni. Są jeszcze dwa inne podejścia: wybór kierunku działań i wybór postępowania (sposobu stawiania kolejnych kroków). Ja, tworząc Panstrukturalną Teorię Wszystkiego (PSTeoria), nie wiedziałam dokąd dążę. Nie miałam celu, bo określenie wtedy celu byłoby niewiarygodne. Ludzie pukaliby się w czoło. Tworzyłam PSTeorię dwanaście lat, przez kilka lat nie miałam wyników, nie miałam potwierdzenia, że idę w dobra stronę. Ja tylko wybrałam sposób postępowania i osiągnęłam nie założony cel, lecz to, co było możliwe do osiągnięcia dla mojego potencjału. W sytuacji niewiedzy ustalanie celu nas ogranicza, nie wykorzystujemy swojego potencjału optymalnie. Wtedy warto wybrać tylko kierunek działań i stale adaptować się do zmieniającej się sytuacji.
  2. Kierunek ruchu wzbudzonego motywacją. Gdy tworzyłam PSTeorię, miałam motywację, która mi towarzyszyła od dzieciństwa: pisać mądre rzeczy. Moja mama szybko zmarła, mój ojciec był stary, głuchy, skończył tylko 4 klasy. Nie było w moim życiu mądrej osoby, która by mi doradziła. Czułam głód poznawczy. Dopiero w internacie spotkałam osobę dorosłą, kierowniczkę, która rozmawiała z nami na naszym poziomie o tematach istotnych dla młodzieży. Doświadczyłam wartości kontaktu z kimś mądrym. Popełniłam kilka bolesnych błędów, więc sobie powiedziałam, że zrobię wszystko, by inni mieli możliwość niepopełniania moich błędów, mieli dostęp do wartościowych tekstów. Moim pierwszym krokiem było zdanie egzaminów wstępnych na polonistykę, w czasie studiowania matematyki. Byłam zdeterminowana, uczyłam się do egzaminów wstępnych i nie miałam czasu na egzaminy na matematyce. Analizę matematyczną zdałam dopiero na egzaminie komisyjnym. Zdałam wszystkie egzaminy, przez dwa miesiące studiowałam dwa kierunki, do czasu, aż zrozumiałam, że polonistyka nie jest mi potrzebna, by pisać. Miałam motywację i adaptowałam się do zmian.
  3. Przyjmując za pewnik istnienie wolnej woli, tracimy zdolność skutecznego działania, ponieważ zamiast zajmować się mechanizmami i narzędziami, z którymi można pracować, zasłaniamy je wolą i do tego wolną, co jest błędem. Czasem jesteśmy w stanie, w którym nie potrafimy podjąć decyzji, ja ten stan nazywam bezwolą. Co nas blokuje? Brak argumentów za jakąś opcją, brak emocjonalnego ukierunkowania, prozaicznego „chcę”. „Chcę” to nie jest wola, tak jak „nie chcę” nie jest brakiem woli. Dlaczego? Zdarza się, że realizujemy opcje, dla których odczuwamy emocję „nie chcę”, często rezygnujemy z opcji, dla których odczuwamy emocję „chcę”. Zatem tych, którzy zgadzają się ze mną, że nie ma woli, że uznawanie wolnej woli za pewnik jest szkodliwe zapraszam do dalszego badania. Osoby, które nie dopuszczają mojego podejścia tu pożegnam, by nie doświadczyły dysonansu poznawczego. Wola i wolna wola to produkty tradycji, a tradycja została ustanowiona po to, by realizować czyjeś interesy. Pojawia się celne zagadnienie do zbadania: co stoi za naszą decyzją, wyborem? Emocje, argumenty, możliwości, przeszkody, marzenia, cele, heurystyki decyzyjne (algorytmy podejmowania decyzji w określonej sytuacji). To są zjawiska, z którymi możemy pracować, aby wybierać dobrze. Konstrukt wola nie jest potrzebny.
  4. Wolna wola nie istnieje. Gdyby istniała wolna wola, to każdy wybór byłby jednakowo prawdopodobny, niezdeterminowany. A my w swoich wyborach jesteśmy zdeterminowani. Czy to jest kaprys, czy dekalog, to na pewnym poziomie odczuwamy przymus, zdeterminowanie, więc brak wolnej woli. Bardzo często działamy w celu redukcji napięcia, odreagowujemy na innych. Nie wiem dlaczego odreagowanie na innych redukuje napięcie spowodowane inną przyczyną. Tak się dzieje. Szef odreagowuje konflikt z żoną na pracownikach, ojciec konflikt w pracy na dzieciach, starsze dziecko na młodszym, uczeń na uczniu słabszym. Szukamy kozła ofiarnego, atak na niego zredukuje napięcie, bo nie potrafimy rozwiązać naszych problemów.
  5. Kij i marchewka to metaforyczna nazwa motywacji OD i motywacji DO. Unikamy czegoś, dążymy do czegoś. Nie działamy bez korzyści. Czasem chcemy uniknąć przymusu, bądź strachu. Są rożne poziomy motywacji, nie zawsze je zauważamy. Łańcuch pytań dlaczego pozwala odkrywać głębokie poziomy. Mamy przyczynę (odpowiedź na pytanie dlaczego?) i mamy powód (odpowiedź na pytanie po co?). Innej natury.
  6. Religia wprowadziła w przestrzeń znaczeń wolną wolę i grzech, oba potrzebne do uznania sensu zbawienia. Bez wolnej woli nie byłoby grzechu, bez grzechu nie byłoby potrzeby zbawienia. Pojawia się potrzeba zdefiniowania na nowo religii w czasach nowożytnych. Uznajmy grzech za przestępstwo przeciwko przykazaniom, etyce uznawanej przez religię. Uznajmy potrzebę pracy ze słabościami, które były przyczyną grzechu. Praca ze słabością, nie wola poprawy, bo woli przecież nie ma. Uznajmy, że zbawienie jest metaforą lepszego świata tu na Ziemi. Nie mamy dowodów na istnienie Boga, nieba i piekła, ale wiemy, że przestrzeganie przykazań zmniejsza ilość zła na świecie. Bez grzechu świat jest lepszy. Trzy pierwsze przykazania, obowiązki wobec Boga, też mają sens, pozwalają zająć uwagę i nie zostawiają miejsca na zło. Część osób tylko dla Boga potrafi się zmienić na lepsze. Myślę, że mamy pierwotną potrzebę rozwoju duchowego, uwolnienie się spod dyktatu JA. Każda religia proponuje swoją ścieżkę duchowego rozwoju, dopasowaną do kultury, w której zanurzeni są wierni. Bóg może być metaforą doskonałej miłości, piekło metaforą braku miłości. Piekło to zniewalająca tęsknota za miłością, za Bogiem.
  7. Odpowiedzialność. Wolna wola pojawiła się w przestrzeni znaczeń jako przeciwieństwo przymusu. Zatem nie ma potrzeby mówić o wolnej woli tylko o braku przymusu. Mamy odpowiedzialność, w tym karną. W sytuacji przymusu odpowiedzialność naruszałaby potrzebę sprawiedliwości. Gdy ktoś działał w sytuacji braku przymusu musi odpowiadać za swoje czyny. To jest sprawiedliwe.
  8. Wina. Wina jest ewolucyjnym zjawiskiem, odpowiedzialność kulturowym. Wina wzbudza w człowieku poczucie winy, które pierwotnie miało zmusić go do naprawy skutków swoich czynów. W toku ewolucji wyłoniło się zjawisko obwiniania. Szkodliwe. Burzące poczucie własnej wartości. Tylko ludzie ograniczeni obwiniają, ludzie rozsądni pociągają do odpowiedzialności. Wina jest bierna, zniewalająca. Odpowiedzialność jest czynna, wyzwalająca. Obwinianie jest szkodliwą manipulacją. Pociąganie do odpowiedzialności jest narzędziem przywracania sprawiedliwości.
  9. Podejście narzędziowe w sytuacji przyjęcia postulatu nieistnienia woli i nieistnienia wolnej woli. Nie ma woli, więc co powoduje, że podejmujemy decyzje i je wdrażamy? Obie czynności są kluczowe. Są osoby z problemem decyzyjności, są osoby z problemem wdrażania (większość ludzi nie dotrzymuje postanowień noworocznych). Istnieje bezwola. Jaka jest jej funkcja ewolucyjna? Blokada działania. Kiedy blokada działania jest korzystna? Wtedy, gdy działanie jest szkodliwe. A więc bezwola ma sens. Przyjrzyjmy się teraz decyzyjności. W jej kontekście pojawia się wątpienie. Jaka jest funkcja ewolucyjna wątpienia? Badanie różnych scenariuszy rozwiązań. Podejmujemy decyzję, gdy odczuwamy zgodę wewnętrzną, brak wątpliwości. Nie omawiam mechanizmów decyzyjnych. Jest to dobrze opracowane. Z ciekawości zbadam niezdolność wdrażania decyzji już podjętych, w sytuacji braku wątpliwości. Jesteśmy blokowani przez bezwładność nawyków, obawę przed wysiłkiem, mały potencjał energetyczny, obawę przed porażką i błędami, obawę przed konsekwencjami, lenistwo, obawę przed oceną innych. Często blokuje nas brak kompetencji umysłowych i umiejętności. Proszę zobaczyć, że z każdym z tych powodów można pracować, by zwiększyć swój potencjał do wdrażania decyzji. Stwierdzenie braku silnej woli jest zwolnieniem się z pracy prowadzącej do korzystnych zmian.

Dodaj komentarz