Potoczna definicja prawdy ma wadę, potoczna prawda jest względna. Błędnie sądzimy, że można mieć różne prawdy. Wprowadzam pojęcie niekłamstwa, czyli komunikatu zgodnego z wiedzą. Niekłamstwo jest potocznie uznawane z prawdę. Ponieważ wiedzę możemy mieć błędną, więc potoczna prawda, niekłamstwo może być błędne. Zatem potoczna prawda nie może być prawdą.
- Przemilczanie prawdy jest odmianą kłamstwa w sytuacji, gdy ujawnienie prawdy może zmienić rzeczywistość.
- Kłamstwa są fragmentaryczne, rzadko budują spójną historię. Aby wykryć kłamcę można prosić go o rozwinięcie, wyjaśnienie sformułowań, cofnięcie się z historią w czasie. Inteligenty obserwator zauważy, czy rozmówca korzysta z pamięci, czy fantazjuje.
- Osoba, która szuka prawdy, musi wątpić, nie może przyjmować opinii na wiarę, musi szukać uzasadnień. Osoba, która wątpi, podważa stwierdzenia, bombarduje je kontrargumentami sprawdzając, czy się wybronią. Kreatywne wątpienie wymaga wolności, wątpienie mające źródło w lęku cechuje słabość.
- Prawda często boli, dlatego dla poprawy nastroju karmimy się złudzeniami.
- Nie ma twojej prawdy, ani mojej prawdy. Prawda to to, co istnieje, cała rzeczywistość. My możemy co najwyżej przybliżać prawdę. Błędnie przyjęto za prawdę komunikaty zgodne z wiedzą, które mogą być błędne, bo wiedza była błędna. Nie kłamaliśmy, bo mówiliśmy zgodnie z wiedzą. Nie ma prawdy jednostki, jest jej rzeczywistość. Mówienie o prawdzie jednostki sugeruje, że są różne prawdy. Dlatego ja mówię o prawdzie jako o całej rzeczywistości i o cząstkowych prawdach, które na tę rzeczywistość się składają.
- Dobre kłamstwo bazuje na powszechnych przekonaniach, tak kłamca zdobywa zaufanie. Dobre kłamstwo skupia się na cząstkowej prawdzie, jest mówione szybko, trudnym językiem. Wymyka się zrozumieniu. Dobre kłamstwo ma nieoczywistych beneficjentów. Dlatego prawdę podaje się prosto, jasno i nie za szybko.
- Prawda boli, bo dotyka sedna. Osobę trzeba przygotować na usłyszenie prawdy, wzmocnić jej poczucie wartości i bezpieczeństwa. Uświadomić jej, że dopiero po ujawnieniu prawdy może pracować z problemami i zmienić życie na lepsze. Złudzenia utrzymują nas w niekorzystnej sytuacji, blokując działania.
- Ujawnianie kłamstw. Kłamstwo najczęściej jest fragmentaryczne, szpiedzy budują legendę o swoim pochodzeniu. Dopytywanie o szczegóły rozłożone w czasie i przestrzeni ujawni nieścisłości. Warto zbadać motywację i korzyści potencjalnego kłamcy. Czasem odkrycie prawdy i ujawnienie kłamcy nie przynosi zmian, kłamca jest nietykalny. Dlatego kontrolujmy swoją reakcję, której celem jest ochrona przed szkodą i przyniesienie korzyści. Wątpliwości dotyczące prawdomówności skutkują utratą zaufania. To podejście jest bezpieczne.
- Białe kłamstwo to takie, które nie szkodzi. Wzmacnia poczucie własnej wartości osoby okłamywanej. Wycisza złe emocje.
- Kiedy ujawniać bolesną prawdę? Wówczas, gdy jest nadzieja na zmianę na lepsze i są narzędzia tej zmiany. W sytuacjach beznadziejnych lepiej milczeć, nie ma potrzeby potęgowania bólu. Postuluję, że ludzie w trudnym czasie sami przyjdą i zaczną mówić, jak poczują taką potrzebę. Dostarczajmy im dobrych emocji.
- Aby zweryfikować prawdomówność, stwórz mapę sytuacji. Rzeczywistość jest strukturalna, sieciowa, nasze liniowe umysły jej nie ogarniają. Kłamca ma te same ograniczenia, myśli liniowo, więc nie jest w stanie wymyślić wieloaspektowego, spójnego kłamstwa.