Jak trenować swój umysł, by AI pozostało tylko narzędziem inspiracji, nie zastępując cię w miejscu pracy?

AI inspiruje, nie wpadlibyśmy sami na pomysły AI. My musimy mieć potencjał, by oceniać pomysły AI. Czyli musimy mieć wiedzę czynną. My musimy mieć potencjał , by dawać właściwe wytyczne AI, które AI będzie realizować. AI nie postawi właściwych pytań, nie zna naszych potrzeb, nie zna potrzeb i uwarunkowań środowiska.

Ważne osiągnięcia poprzedziło głębokie pytanie. Mi łatwiej jest formułować teorie z ich definicjami i postulatami niż formułować pytania fundamentalne. Odpowiedzi z obszaru kontaktu nie są dla mnie problemem. Pytanie jest problemem. Pytanie zakreśla ramy i wyznacza warunki brzegowe, aktywizuje sieć skojarzeń w podświadomości. Pytanie fundamentalne dotyczy procesów i zjawisk, w które jesteśmy uwikłani.

Musimy trenować wiedzę czynną, a to robimy rozwiązując samodzielnie problemy. Zatem korzystanie w rozwiązywaniu problemów z pomocy AI nas uwstecznia. Gdzie jest miejsce dla AI? Jak już sami rozwiążemy problem, dajmy go AI do rozwiązania i porównajmy wyniki. W taki sposób poszerzymy pulę aktywnej wiedzy, dostaniemy materiał do porównań, czyli zmusimy nasz umysł do twórczej pracy. Dzięki takiemu podejściu nie zidiociejemy, zmądrzejemy. AI może również zrobić za nas zbieranie materiałów, szybciej przejrzy zasoby wiedzy. My musimy mieć potencjał, by te informacje ocenić.

Oglądam pomysły na obrazy wygenerowane przez AI, brakuje w nich głębi, jeśli artysta tej głębi nie zadał AI. Artysta ma jakiś zamysł, chce coś przedstawić, realizuje metaforę. AI nie ma zdolności metaforycznych. AI wykona rzemiosło, arcydzieło wykona artysta. Tylko koneser dostrzeże arcydzieło, laika zauroczą słodkie obrazki.


Dodaj komentarz