pożądam
więcej niż mogę strawić
głód mój jak studnia bez dna
ciągle chce więcej
nieważne
że mogę się udławić
zagubić
w rzeczach
nie widzę
posiadaniem zaślepiony
że materia ciąży mi
straciłem skrzydła
do niej przyklejony
mieć – to rzeczywistość
być – to tylko sny
do rzeczy przywiązany
otaczam się murami
aby ktoś obcy
nie uwolnił mnie
od ciężaru
złotej klatki