Wolność. Definicje i Postulaty. Cz. 4

1. JA w społeczeństwie.

Społeczność reguluje wolność członków, pojedynczych JA.

Mamy kilka poziomów regulacji:

1) Zewnętrzny: kodeks prawny i aparat policyjno-sądowniczy.

2) Zewnętrzny uwewnętrzniany: wychowanie, religia, normy społeczne.

3) Wewnętrzny: osobisty zbiór zasad i wartości.

4) Potrzeby z naturalnym zestawem kar i nagród.

Regulacja na każdym z tych poziomów jest w różnym stopniu skuteczna. Skuteczność zależy od zależności jednostki od danego poziomu oraz od doświadczanej przez podmiot względnej siły nacisku. Najbardziej kosztownym jest poziom zewnętrzny.

Spostrzeżenie:

Hieny w społeczeństwie żerują na innych członkach, manipulują wykorzystując niezaspokojone potrzeby. Świadomość potrzeb i świadomość oraz dostępność akceptowalnych strategii ich zaspokajania czyni człowieka mniej podatnym na manipulacje i wykorzystanie.

2. Potrzeba wolności w kontekście naszego uzależnienia od aktywowania układu nagrody.

Organizm jest zmuszany do zaspokajania potrzeb w dwojaki sposób: poprzez dyskomfort wynikający z niezaspokojonych potrzeb lub poprzez nagrodę za jej zaspokojenie. Postawmy hipotezę, że nieświadome JA potrzebuje wolności w zakresie unikania dyskomfortu i zdobywania nagrody. Jeśli ogranicza się je w tym zakresie, to czuje się zniewolone. Dodajmy jeszcze, że nagrody mogą pochodzić z realizacji różnorodnych aktywności: od jedzenia i seksu począwszy, a na artystycznym tworzeniu lub zdobywaniu władzy skończywszy.

3. O (nie)zależności jednostki

Świat zawsze był pełen ograniczeń. Czy zatem istnieje niezależność jednostki? W jakim zakresie jednostka może być niezależna? Czy istnieje przynajmniej niezależność myśli? Czy możemy mówić, że myśl jest niezależna, jeśli jest kierowana lękami, pożądaniami, skojarzeniami wzbudzanymi przez środki wpływu, często obecnie działającymi na podświadomość?

Czyż nie lepiej przyjąć założenie , że „jestem zależny”. Zgoda na istnienie zależności uwalnia z konieczności walki o niezależność. Dopiero świadomość „jestem zależna” daje przestrzeń do badania źródeł zależności. Dopiero świadomość źródeł zależności stawia nas w sytuacji umożliwiającej wybór: jestem zależny od tego źródła lub rezygnuję z zależności od tego źródła. Zauważcie, że nie napisałam jestem niezależny, napisałam mogę wybrać rezygnację z zależności od wybranego źródła zależności.

Czy podlegając wpływom można być niezależnym?

Rozmawiają dwie osoby. Myśli każdej z nich zależą w pewnym stopniu od rozmówcy, tylko wówczas mamy do czynienia z rozmową. Jeżeli wypowiedzi obu rozmówców są niezależne, wówczas mamy do czynienia z dwoma monologami.

Można również celowo pokierować rozmową tak, aby wywołać pewne klasy zachowań. Wówczas będziemy mieli do czynienia z manipulacją, wpływem, którego rozmówca nie będzie świadomy. Uważam, że cenna jest świadomość ‚jestem zależna’.

W tej chwili jestem zależna od tematu, który rozwijam, od skojarzeń, które są aktywizowane przez zasłyszane rozmowy lub przeczytane teksty. Jestem zależna w tym sensie, że nowa informacja wymaga ode mnie (aby kontynuować wspólną rozmowę) ustosunkowania się, przyjęcia stanowiska do kwestii wcześniej podejmowanych.

Pojawia się potrzeba rozróżnienia kluczowego dla zrozumienia.

Mamy:

1) Zniewolenie – cudza wola nami kieruje.

2) Mamy zależność (jednostronny wpływ).

3) Mamy współzależność (dwukierunkowy wpływ).

4) Mamy różne stopnie zniewolenia, zależności i współzależności. Mamy również źródła pośrednie i bezpośrednie zależności. Mamy różną podatność na nieświadomą zależność. Środki manipulacji będą źródłami pośrednimi, gdyż one wpływają na to, że tobie się wydaje, że jesteś niezależny, a robisz to, co manipulator chciał uzyskać.

I tu pojawia się klucz: świadomość. Bywa bolesna na początku, a potem pozwala rzeczywiście wybierać źródła zależności: np: wybór pracy, wybór męża, wybór tematu rozmowy. Nawet nasze ustosunkowanie się np.: „zgadzam się lub nie zgadzam się” nie jest niezależne. Zależy od naszej wiedzy, zbioru wartości, przekonań, wzorców reagowania emocjonalnego, na które można wpływać wolą zewnętrznego czynnika. Świadomość zależności jest przykra. Jednak dzięki rozróżnianiu zależności, współzależności i zniewolenia odzyskujemy częściową kontrolę.

Wróćmy do stwierdzenia, że istnieją wolności przedmiotowe, które zwiększają stopień i zakres niezależności: wolność OD X, wolność DO Y. Człowiek jest częścią różnych struktur i systemów m.in. rodziny, partnerstwa, pracy. Struktury te ograniczają wolność wyboru. Najczęściej mogę wybrać to, na co pozwalają struktury. Zdarza się, że ludzie wybierają zachowania nieakceptowane przez struktury, wówczas dochodzą koszty wyboru. Warto zdawać sobie sprawę z tych kosztów przed podjęciem takiego wyboru i ocenić, czy koszty te są akceptowalne dla jednostki.

Codziennym ograniczeniem, któremu podlega każdy z nas jest indywidualna osobowość, wykształcona w interakcjach temperamentu jednostki ze środowiskiem. Można by rzec, że jest to główne zniewolenie człowieka, dodajmy plastyczne zniewolenie, bez którego nie sposób żyć. Zniewolenie plastyczne, a więc w pewnym zakresie modyfikowalne. Indywidualna osobowość jest schronieniem człowieka, zbudowanym dla ochrony psychicznej i fizycznej indywidualności. To osobowość odpowiada za nasze kontakty ze światem. Testy osobowości wykazują, że ludzie różnią się w tym zakresie.

Świadomość zależności jest cenna, to ona, wbrew pozorom, poszerza zakres wolności. Ja jestem podmiotem współzależnym: kreowanym i kreującym.


Dodaj komentarz